Krystyna na kilka dni przed urodzinami zdradziła mi, że nie spodziewa się raczej nikogo w tym dniu u siebie. A, że jest osobą samotną, podjęłam decyzję zorganizowania Jej urodzin, by miała poczucie, że nie jest osobą zapomnianą, a bliską sercu.
Po przemyśleniu smutnej informacji pozyskanej od Krystyny wykonałam telefon do Pani Renaty Chmielewskiej dyrektorki Domu Pomocy Społecznej „Pogodna Jesień”, uzgadniając z nią przebieg i charakter urodzinowego wydarzenia. Nie zawiodła brakiem elastyczności Pani Dyrektor, pomimo że przybyło trzech dodatkowych gości.
Największą dla mnie radością była radość Krystyny, która tu trafiła po upadku i braku możliwości prowadzenia życia w domu jak dotąd samotnie z powodu braku możliwości poruszania się.
Załączone fotki oddają przebieg urodzinowych zdarzeń.
Odwiedziłam tu też przy okazji Sławomirę Koronę – Szatkowską, autorkę almanachów wydanych pod auspicjami naszego stowarzyszenia.
- Czas żniw covidu – 19;
- Zmiana nastroju;
- Proza życia zamiast aneksu;
- Zachowane w pamięci.
Dziś, w tym wyjątkowym dniu, należącym wyłącznie do Ciebie, w 90 urodziny pragnę Ci podziękować – za Twoje ciepło, mądre rady, poczucie humoru i obecność, które są warte wyjątkowej uwagi.
Sto lat… a właściwie – jeszcze wielu pięknych lat przed Tobą!
Co dziś u Krystyny?
W tej drobnej posturze siła i walka o jutro nieustanna
Jak upadnie i coś złamie, więdnie jak zaniedbany kwiat
Zakwita na powrót, jak na nogi staje
I o własnych siłach w domku bryka
Tęskni za czterema ścianami swojego mieszkanka
z nadzieją każdego dnia czeka, kiedy z „Pogodnej Jesieni” –
Domu Opieki Społecznej uda jej się do domu powrócić
Ileż metalu ona musi dźwigać, by kości były w całości
Doświadczyła czasu przemijania, który z pogodą ducha przyjmuję
Jest człowiekiem, którego Pan Bóg stworzył, by mową swą dawał nadzieję
I ona ten dyskurs trzyma.
Danuta Mysłek



.jpg)









