Kto się chce oderwać od czarnych kryminałów i mrocznych opowieści północy powinien przeczytać kryminał "Morze błota" Andrea Cammilleriego z komisarzem Salvo Montalbano w roli głównej.
niedziela, 16 lutego 2025
Robert Bogusłowicz poleca
Kto się chce oderwać od czarnych kryminałów i mrocznych opowieści północy powinien przeczytać kryminał "Morze błota" Andrea Cammilleriego z komisarzem Salvo Montalbano w roli głównej.
wtorek, 18 czerwca 2024
17 czerwca w Muzeum Karkonoskim
sobota, 13 stycznia 2024
Willa Maxa Erfurta znowu przyjmuje gości
Dom powstał w roku 1903, w miejscu, tu trzeba posłużyć się wyobraźnią, gdzie wokół rozciągały się pola, a drzewa nie przysłaniały pięknego widoku na Karkonosze i Śnieżkę. Miejsce było szczególne jeszcze pod jednym względem, stąd prowadziła droga na Wrocław i Szklarską Porębę. Stąd również wyjeżdżał powozem, później automobilem, drogą, którą kazał wybudować (dziś ulica Różyckiego), właściciel willi i przemysłowiec do swojej fabryki papieru, niestety już nieistniejącej, przy ulicy Wiejskiej.
Secesyjny klimat willa zachowała dzięki staraniom konserwatorów. Największe wrażenie robi duży hol z kominkiem, sztukateria i schody. Wtedy właśnie tak budowano okazałe domy. Kto nie był jeszcze w domu Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie, dziś to Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna”, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości.
Od marca w zameczku zagości jeleniogórski ODK, przenosząc się z niewygodnego blaszaka. Mam nadzieję, że wkrótce i członkowie Stowarzyszenia w Cieniu Lipy Czarnoleskiej rozpoczną tam spotkania z cyklu ars poetica.
niedziela, 3 kwietnia 2022
Robert Bogusłowicz - Kanon jeleniogórskich lektur.
No, nareszcie!
Jest to już czwarta powieść Fedora Sommera (1864-1930), po „Rokokowym sekretarzyku i innych opowiadaniach” (Das Rokoko-Pult und Anderes) (2011), „Zillertalczykach” (Die Zillertaler) (2017), „Schwenkfeldystach” (Die Schwenckfelder. Roman aus der Zeit der Gegenreformation) (2018), przetłumaczona przez prof. J. Zapruckiego, germanistę na Wydziale Nauk Humanistycznych i Społecznych Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej w Jeleniej Górze.
Trzeba zauważyć, że w ostatniej dekadzie nastąpił wysyp wielu artykułów, tłumaczeń, książek i różnych publikacji dotyczących historii Kotliny Jeleniogórskiej, to między innymi dzięki powstaniu Karkonoskiej Nagrody Literackiej, która docenia autorów piszących o Śląsku. W roku 2021 nagrodę specjalną otrzymał Marcin Wawrzyńczak tłumacz i wydawca. Jego oficyna „Wielka Izera” zapoznaje nas z wieloma autorami, których dzieła o naszym regionie zostają ponownie odkrywane. Do tego grona należy również Książnica Karkonoska z jej przebogatą Biblioteką Cyfrową, Archiwum Miejskie w Jeleniej Górze, Muzeum Karkonoskie, wiele innych instytucji oraz stowarzyszeń literackich.
Książka „Między murami i wieżami” była długo wyczekiwana przez regionalistów i mieszkańców interesujących się miastem i historią. Jest pozycją wyjątkową, o ile do tej pory mogliśmy poznawać świat XVIII wieku poprzez dokumenty archiwalne, tłumaczenia, analizy czy wizualizację miasta dokonaną przez Eugeniusza Gronostaja, to o tyle dziś otrzymujemy do ręki świat przedstawiony z jego autentycznymi bohaterami, z ich zmaganiami, słabostkami i psychologicznymi aspektami. Czyli powieść.
Wjazd do miasta przypomina nam krajobraz znany z niewielu rycin; Góry Olbrzymie, poniżej miasto obwarowane murami a wkoło nich płótna suszące się w słońcu. Akcja powieści toczy się w latach 1720-1748 i porusza liczne wątki społeczne, religijne i obyczajowe.
Każde dzieło Fedora Sommera oparte było na wydarzeniach autentycznych i długich studiach: tak jest i tym razem. Już na pierwszych stronach zapoznajemy się z Dawidem Zellerem autorem „Jeleniogórskich ciekawostek” (Hirschbergischer Merckwürdigkeiten tłumaczenie Tomasza Prylla znajduje się w Książnicy Karkonoskiej) oraz 12 tomowej kroniki dziejów Jeleniej Góry oraz spisu praw, tzw. Weichbildu Jeleniogórskiego (odczytanie rękopisu i zapis cyfrowy zamieszczony w Bibliotece Cyfrowej Książnicy Karkonoskiej zawdzięczamy Ullrichowi Junkerowi).
Dwa lata poświęcił tłumacz na przekład 444 stronicowej książki, co wydaje się i tak ekspresowym tempem, przy różnych trudnościach, jak np. przełożenie dialektu dolnośląskiego, z którym nawet ówcześni Dolnoślązacy mieli problem przy komunikacji. Niekiedy sam Fedor Sommer w swoich powieściach w nawiasie zostawiał tłumaczenie po niemiecku. Jak bardzo dialekt był związany kulturowo z regionem może świadczyć fakt, że Gerhart Hauptmann „Tkaczy” najpierw napisał w dialekcie dolnośląskim, i dopiero później, gdy już przeniósł na język niemiecki sztuka stała się sławna. Tłumacz użył dialektu górnośląskiego z pewnymi modyfikacjami, żeby oddać istotę ówczesnego języka np. proste zdanie - mamo chodź jeść, po niemiecku - mutta kommt essen - w dialekcie dolnośląskim brzmiało - mutta kuma asa.
Książkę czyta się na różnych poziomach, śląski pisarz i pedagog pozostawił nam możliwość odwiedzenia miejsc, które opisywał, i którymi chodził, np. Kościół Łaski (Gnadenkirche, dziś Kościół Garnizonowy), co jak wiemy po trzystu latach jest raczej rzadkością. Jego plastyczne opisy gór, przyrody, zachodów słońca zapadają na długo w wyobraźni czytelnika.
Niezwyczajna jest również przedmowa tłumacza, oprócz krótkiego biogramu autora, znajdziemy w ostatnim akapicie: Mam nadzieję, że w myśl słów Fedora Sommera zamieszczonych na stronie tytułowej tej powieści „Miastu Jelenia Góra w darze”, będzie ona również darem dla wszystkich jeleniogórskich czytelników.
Tym samym autor i tłumacz, tak jak m.in. Tomasz Pryll serią „Kronik jeleniogórskich”, weszli do kanonu lektur obowiązkowych miasta Jelenia Góra.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej w Jeleniej Górze w 2022 roku.





























