Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bogusłowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bogusłowicz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lutego 2025

Robert Bogusłowicz poleca

Tym razem nie było słońca





Kto się chce oderwać od czarnych kryminałów i mrocznych opowieści północy powinien przeczytać kryminał "Morze błota" Andrea Cammilleriego z komisarzem Salvo Montalbano w roli głównej.

Tym razem w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata nie świeci słońce, tym razem leje jak z cebra, niebo rozświetlają błyskawice, słychać grzmoty, które nie dają spać, a błoto na placach budowach przybiera monstrualnych rozmiarów. Właśnie na takim placu budowy, w tunelu wodociągu, znaleziono w samej bieliźnie księgowego Giugiu Nicotra. Czy trafiony kulą w plecy trup chciał coś powiedzieć? Komisarz Montalbano uważa, że tak.

Jego tok myślenia i znalezionych poszlak potyka się co rusz o typowo włoskie przekręty, mafijną zmowę i morderstwa. Czytelnik powoli śledzi zagadkę, zadaje sobie pytania, natrafia na fałszywe tropy i podąża za komisarzem, który jest typem południowca, impulsywnego Włocha, jego krewkość wyczuwa się w dialogach napisanych z werwą i zacięciem. Poza tym spotykamy tu znane postacie drugoplanowe, jak ukochana Livia, która tym razem jest chora i przygarnia suczkę, współpracowników Mimiego, Catarellę, Fazia i Galluzza. Oczywiście nie może zabraknąć sycylijskiej kuchni, przy której komisarz celebruje każdą potrawę.

Jest to kolejna powieść kryminalna napisana przez reżysera teatralnego i pisarza, Andrea Cammilleriego. Zmarły w roku 2019 autor pozostawił po sobie nie tylko wiele kryminałów z ulubionym bohaterem, ale też kilka opowiadań np. "Miesiąc z komisarzem Montalbano".

We Włoszech nakręcono aż 37 odcinków cieszących się ogromnym powodzeniem. W roli głównej wystąpił Luca Zingaretti. W naszej telewizji, chociaż minęło już ćwierć wieku, serial jest rzadko pokazywany.

Wydawnictwo Noir Sur Blanc postarało się, aby czytelnik nawet ze słabym wzrokiem mógł mieć przyjemność zapoznania się z włoskim komisarzem, jego temperamentem i sycylijską kuchnią.

Andrea Camilleri „Morze błota”, wyd. Noir Sur Blanc, z włoskiego przełożyła Monika Woźniak, 2024.

wtorek, 18 czerwca 2024

17 czerwca w Muzeum Karkonoskim



odbyła się promocja książki dr Stefanii Żelasko „Jeleniogórskie szkoły koronki igłowej”. Spotkanie otworzyła dyrektor muzeum Julita Zaprucka.

Autorka przepięknie wydanej, bogatej w zdjęcia archiwalne, dwujęzycznej książki (polsko-niemieckiej) omówiła zebraną dokumentację, nad którą przez wiele lat pracowała. Jest kierownikiem Działu Szkła Artystycznego Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.

W XIX i XX wieku powstały w Jeleniej Górze szkoły koronkarstwa, ta wiedza nie jest powszechna, a dzięki tej publikacji jesteśmy nieco bliżej poznania naszego regionu. 
Robert Bogusłowicz






 

sobota, 13 stycznia 2024

Willa Maxa Erfurta znowu przyjmuje gości


Tylko dziś, 13 stycznia można było oglądać z przewodnikiem odrestaurowaną willę Maxa Erfuta, czyli potocznie zwany przez jeleniogórzan „zameczek” na Zabobrzu, przed oddaniem go w ręce Osiedlowego Domu Kultury.

Dom powstał w roku 1903, w miejscu, tu trzeba posłużyć się wyobraźnią, gdzie wokół rozciągały się pola, a drzewa nie przysłaniały pięknego widoku na Karkonosze i Śnieżkę. Miejsce było szczególne jeszcze pod jednym względem, stąd prowadziła droga na Wrocław i Szklarską Porębę. Stąd również wyjeżdżał powozem, później automobilem, drogą, którą kazał wybudować (dziś ulica Różyckiego), właściciel willi i przemysłowiec do swojej fabryki papieru, niestety już nieistniejącej, przy ulicy Wiejskiej.

Secesyjny klimat willa zachowała dzięki staraniom konserwatorów. Największe wrażenie robi duży hol z kominkiem, sztukateria i schody. Wtedy właśnie tak budowano okazałe domy. Kto nie był jeszcze w domu Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie, dziś to Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna”, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości.

Od marca w zameczku zagości jeleniogórski ODK, przenosząc się z niewygodnego blaszaka. Mam nadzieję, że wkrótce i członkowie Stowarzyszenia w Cieniu Lipy Czarnoleskiej rozpoczną tam spotkania z cyklu ars poetica.

Robert Bogusłowicz


 

 











 














niedziela, 3 kwietnia 2022

Robert Bogusłowicz - Kanon jeleniogórskich lektur.

 No, nareszcie!

W Książnicy Karkonoskiej odbyło się spotkanie z Józefem Zapruckim, tłumaczem książki „Między murami i wieżami” (Zwischen Mauern und Türmen. Ein Roman aus dem 18. Jahrhundert ).

Jest to już czwarta powieść Fedora Sommera (1864-1930), po „Rokokowym sekretarzyku i innych opowiadaniach” (Das Rokoko-Pult und Anderes) (2011), „Zillertalczykach” (Die Zillertaler) (2017), „Schwenkfeldystach” (Die Schwenckfelder. Roman aus der Zeit der Gegenreformation) (2018), przetłumaczona przez prof. J. Zapruckiego, germanistę na Wydziale Nauk Humanistycznych i Społecznych Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej w Jeleniej Górze.

Trzeba zauważyć, że w ostatniej dekadzie nastąpił wysyp wielu artykułów, tłumaczeń, książek i różnych publikacji dotyczących historii Kotliny Jeleniogórskiej, to między innymi dzięki powstaniu Karkonoskiej Nagrody Literackiej, która docenia autorów piszących o Śląsku. W roku 2021 nagrodę specjalną otrzymał Marcin Wawrzyńczak tłumacz i wydawca. Jego oficyna „Wielka Izera” zapoznaje nas z wieloma autorami, których dzieła o naszym regionie zostają ponownie odkrywane. Do tego grona należy również Książnica Karkonoska z jej przebogatą Biblioteką Cyfrową, Archiwum Miejskie w Jeleniej Górze, Muzeum Karkonoskie, wiele innych instytucji oraz stowarzyszeń literackich.

Książka „Między murami i wieżami” była długo wyczekiwana przez regionalistów i mieszkańców interesujących się miastem i historią. Jest pozycją wyjątkową, o ile do tej pory mogliśmy poznawać świat XVIII wieku poprzez dokumenty archiwalne, tłumaczenia, analizy czy wizualizację miasta dokonaną przez Eugeniusza Gronostaja, to o tyle dziś otrzymujemy do ręki świat przedstawiony z jego autentycznymi bohaterami, z ich zmaganiami, słabostkami i psychologicznymi aspektami. Czyli powieść.

Wjazd do miasta przypomina nam krajobraz znany z niewielu rycin; Góry Olbrzymie, poniżej miasto obwarowane murami a wkoło nich płótna suszące się w słońcu. Akcja powieści toczy się w latach 1720-1748 i porusza liczne wątki społeczne, religijne i obyczajowe.

Każde dzieło Fedora Sommera oparte było na wydarzeniach autentycznych i długich studiach: tak jest i tym razem. Już na pierwszych stronach zapoznajemy się z Dawidem Zellerem autorem „Jeleniogórskich ciekawostek” (Hirschbergischer Merckwürdigkeiten tłumaczenie Tomasza Prylla znajduje się w Książnicy Karkonoskiej) oraz 12 tomowej kroniki dziejów Jeleniej Góry oraz spisu praw, tzw. Weichbildu Jeleniogórskiego (odczytanie rękopisu i zapis cyfrowy zamieszczony w Bibliotece Cyfrowej Książnicy Karkonoskiej zawdzięczamy Ullrichowi Junkerowi).

Dwa lata poświęcił tłumacz na przekład 444 stronicowej książki, co wydaje się i tak ekspresowym tempem, przy różnych trudnościach, jak np. przełożenie dialektu dolnośląskiego, z którym nawet ówcześni Dolnoślązacy mieli problem przy komunikacji. Niekiedy sam Fedor Sommer w swoich powieściach w nawiasie zostawiał tłumaczenie po niemiecku. Jak bardzo dialekt był związany kulturowo z regionem może świadczyć fakt, że Gerhart Hauptmann „Tkaczy” najpierw napisał w dialekcie dolnośląskim, i dopiero później, gdy już przeniósł na język niemiecki sztuka stała się sławna. Tłumacz użył dialektu górnośląskiego z pewnymi modyfikacjami, żeby oddać istotę ówczesnego języka np. proste zdanie - mamo chodź jeść, po niemiecku - mutta kommt essen - w dialekcie dolnośląskim brzmiało - mutta kuma asa.

Książkę czyta się na różnych poziomach, śląski pisarz i pedagog pozostawił nam możliwość odwiedzenia miejsc, które opisywał, i którymi chodził, np. Kościół Łaski (Gnadenkirche, dziś Kościół Garnizonowy), co jak wiemy po trzystu latach jest raczej rzadkością. Jego plastyczne opisy gór, przyrody, zachodów słońca zapadają na długo w wyobraźni czytelnika.

Niezwyczajna jest również przedmowa tłumacza, oprócz krótkiego biogramu autora, znajdziemy w ostatnim akapicie: Mam nadzieję, że w myśl słów Fedora Sommera zamieszczonych na stronie tytułowej tej powieści „Miastu Jelenia Góra w darze”, będzie ona również darem dla wszystkich jeleniogórskich czytelników.

Tym samym autor i tłumacz, tak jak m.in. Tomasz Pryll serią „Kronik jeleniogórskich”, weszli do kanonu lektur obowiązkowych miasta Jelenia Góra.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej w Jeleniej Górze w 2022 roku.























Drugi dzień Konferencji „Tolerancja a procesy międzykulturowej komunikacji. Fedora Sommera dzieło i życie dla tolerancji i literackiej suwerenności".

„Fedor Sommer, pisarz i pedagog ”- otwarcie wystawy w Muzeum Miejskim „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze - Jagniątków 13 października 2014