Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Mysłek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Mysłek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2024

zmarł Janusz Żółtowski


W dniu 19 grudnia po długiej chorobie zmarł Janusz Żółtowski. Długoletni pracownik inspekcji sanitarnej w Jeleniej Górze i Kamiennej Górze. Tłumacz przysięgły języka niemieckiego.


Pogrzeb odbędzie się w dniu 27 grudnia o godzinie 12:00 na cmentarzu komunalnym przy ul. Katowickiej 6 A w Kamiennej Górze.


O czym zawiadamia pogrążona w smutku bratanica Małgorzata.

niedziela, 15 września 2024

Pamięci Izabeli Rochnowskiej

Z ogromnym smutkiem informujemy, że nagle w wieku 84 lat odeszła od nas w dniu 13 września Izabela Rochnowska, jeleniogórska poetka, pisarka, bardzo aktywna członkini Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej. Jak pisała o sobie w książce „Dekada kwitnących lip”, pasjonowały Ją podróże oraz problemy związane z rolą człowieka w społeczeństwie.

Zmarła laureatka wielu nagród o zasięgu ogólnopolskim. Autorka kilku tomików prozy i poezji. Ostatni tomik (styczeń br.) „Tęsknoty serca” dedykowała absolwentom klasy, której była wychowawczynią, rozdając im wolumen z radosnym wspomnieniem minionych lat.

Ostatnie lata swojego życia poświęciła opiece nad swoją młodszą siostrą. Rodzina była dla niej iskrą niosącą potencjał treści życia, co wyraziście oddawała w swoje poezji.

Absolwentka: Studium Nauczycielskiego (kierunek – geografia), Uniwersytetu Wrocławskiego, wydział filologia rosyjska. Swoje życie zawodowe związała z: Jelenią Górą. Dziesięć lat nauczała w szkołach: Szkoła Podstawową nr 10, Szkoła Ćwiczeń nr 12 przy Liceum Pedagogicznym. Dwadzieścia siedem lat nauczała języka rosyjskiego w Technikum Mechanicznym, trzynaście lat świadczyła pracę tłumacza przysięgłego przy sądzie jeleniogórskim.

Pogrzeb Izabeli Rochnowskiej odbędzie się w poniedziałek 16 września o godzinie 12 na starym cmentarzu w Jeleniej Górze przy ul. Sudeckiej, a msza żałobna o godzinie 07:00, w Kościele pw. św. Wojciecha, ul. Moniuszki 12.

Prezes Stowarzyszenia W Cieniu Lipy Czarnoleskiej
Danuta Mysłek

poniedziałek, 18 grudnia 2023

XVII Integracyjna Wigilia Literacka w „Hotturze”


Dziś w tym wyjątkowym dniu katolików, liczna grupa członków Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej, kontynuując tradycje wigilijne, gości na XVIII Integracyjnej Wigilii Literackiej w „Hotturze”. Inicjatorem i zarazem organizatorem tych wigilii w magicznej przestrzeni Borowic był śp. Klemens Grzesik, któremu oddajmy pamięć.

Jesteśmy tu dziś z Nim, choć bez Niego, ale żywy jest w cząstkach, jakie pozostawił po sobie, w tym to, co zainicjował. A to skłoniło nas, by to tu w Borowicach wspólnie przeżywać tegoroczne „Gaudete in Domino”, czyli „Radujcie się zawsze w Panu” z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi.

Jeśli słyszysz, dziękujemy za chwile, które spędziliśmy razem – za wszystko, co wniosłeś w nasze życie.

Ku pamięci Klemensa Grzesika


Odszedłeś cicho, bez słów pożegnania
jakbyś nie chciał, swym odejściem nas smucić…
Choć przemijanie jest naturalnym stanem rzeczy
Jednak śmierć pozostawia nas zdziwionych…
Pogrążonych w głębokiej żałobie


Będziemy pamiętać

„Bo jak śmierć potężna jest miłość”
I zaproszeniem dobrych ludzi do odpoczynku
Do zobaczenia niegdyś…


Prezes Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej

Danuta Mysłek

































sobota, 27 maja 2023

O Matkach i Ich święcie


Danuta Mysłek



W hołdzie Matkom i tym, które odeszły z ziemskiego padołu, a odegrały ważną rolę w ustanowieniu Dnia Matki. Wszystkim, które zapisały się w życiu dzieci wyjątkowością, poświęcając własne życie, także i z niemocy, że pomóc nie mogą. „Mamy nie biorą zwolnienia!”. Matka musi nieraz wziąć na siebie całe zło, żeby odciążyć dziecko od jego trudnych emocji. Czytelnikowi ku refleksji.

Święto Matki obchodzono już w czasach starożytnych. Czczono wówczas wszystkie boginie-matki. Były one symbolem płodności. Do świętowania wrócono w XVII wieku w Anglii pod nazwą „niedziela u matki”. Początkowo co roku w czwartą niedzielę postu odprawiano modły w najbliższej katedrze, w kontekście religijnym, matka była symbolem kościoła lokalnego. W Grecji podczas wiosennego Święta Matki Natury składano hołd Rei, matce wszechświata i wszystkich bóstw. Nowożytna tradycja świętowania tego dnia wywodzi się z początków XX wieku.

Data obchodów Dnia Matki zależy od kraju, w którym jest świętowany, a związane z nim tradycje nawiązują do kulturowych aspektów danej narodowości. W Ameryce w 1858 roku amerykańska nauczycielka Ann Maria Reeves Jarvis ogłosiła Dni Matczynej Pracy, od 1872 roku Dzień Matek dla Pokoju promowała Julia Ward Howe. A Anna Jarvis, zrozpaczona po śmierci matki, zaczęła lobbować za ustanowieniem święta, które upamiętniałoby miłość i poświęcenie wszystkich kobiet wychowujących dzieci. Pomysł trafił na podatny grunt i już w 1914 r. Kongres ustanowił świętem narodowym każdą drugą niedzielę maja – w ten sposób narodził się Dzień Matki znany do dziś. Ann Jarvis, inicjatorka tego święta bardzo szybko spotkała się z ogromnym zawodem. Szybko przekształciło się ono w festiwal kiczowatej komercji. Jarvis była zrozpaczona. Uważała, że matka, która zrobiła więcej niż ktokolwiek inny, zasługuje na własny wkład pracy, a nie lenistwem podyktowane wręczenie wydrukowanej kartki, czy też czekoladek, które w połowie najczęściej zjadał obdarowujący. Pisała, krytykując sposób obchodzenia tego święta. W 1948 r. tuż przed śmiercią została nawet aresztowana za zakłócanie porządku, kiedy brała udział w proteście przeciw takiemu świętowaniu Dnia Matki w Nowym Jorku.

To święto znajdziemy w kalendarzach około 140 krajów. W Meksyku – 10 maja, w Boliwii – 27 maja, w Tajlandii w dzień urodzin królowej „Sirikit Kitiyakara” – 12 sierpnia, a w Indonezji – 22 grudnia.

W jednych państwach obchodzi się je na stałe tego samego dnia roku, w innych ruchomo. Amerykanie są hojni, Włosi rodzinni (włoski sernik w kształcie serca, kawa i obiad w restauracji, nieodzownym elementem świętowania), mieszkańcy Egiptu i Jordanii – traktują matki z szacunkiem. Obce kultury pokazują różnorodne możliwości obchodzenia tego święta.

W Wielkiej Brytanii Dzień Matki jest obchodzony w czwartą niedzielę wielkiego postu. We Włoszech w Niemczech i w USA w drugą niedzielę maja (Amerykanie tego dnia stawiają na drogocenne prezenty). Natomiast we Francji w ostatnią, rodzicielkom daruje się wina, czekoladki czy francuskie sery, a zamiast kwiatów piecze się ciasta. W Korei Południowej, zamiast Dnia Matki 8 maja obchodzony jest Dzień Rodziców. W Egipcie i Jordanii swoim rodzicielkom prezenty dzieci wręczają 21 marca. Ortodoksyjni muzułmanie nie obchodzą tego święta. Ich zdaniem uznanie i szacunek należą się matkom zawsze, a nie tylko od święta.

W Polsce przedwojennej organizacją Dnia Matki zajmował się PCK (w różnych terminach), np. niedziela 13 maja 1934 roku, niedziela 7 maja 1939 roku. Oficjalnie w Polsce Dzień Matki, jako święto kalendarzowe pojawiło się w roku 1914 i odbyło się w Krakowie. Szkoda tylko, że nie jest dniem narodowym i nie przypada w weekend, a więc nie jest dniem wolnym od pracy i szkoły.

W tym dniu dzieci przedstawiają się jako twórcy i artyści. Śpiewają piosenki, recytują wiersze, maluchy wręczają Matkom własnoręcznie wykonane laurki. A dorosłe pociechy w większości też nie zapominają o Matkach, odwiedzając z upominkami. Jednak są matki, które z tęsknotą, rozdartym sercem wypatrują w oknie na próżno odwiedzin, spoglądając na przemian i na milczący telefon.

Wzrasta liczba osób pogubionych, oskarżających się wzajemnie, twierdzących, że nie nadają się do niczego. Tracącą z oczu to, co najważniejsze, koncentrują się na poniżaniu innych, na waloryzacji materialnego dobra, intelektu, uczestnicząc w wyścigu szczurów lub owczym pędem podążających za nietrafionymi teoriami. Psychologowie mają już termin na to zjawisko: egoizm atrybucyjny. W skrócie: nasze sukcesy są naszymi sukcesami. Nasze porażki, są czyjeś. Trzeba znaleźć kogoś, na kogo można zrzucić odpowiedzialność. Mało kto nadaje się do tego lepiej niż rodzice. W szczególności matka. Amerykanie mówią: The Mother Blame Game (z ang. zabawa w obwinianie mamusi). W XX wieku „zabawa” stała się popularna. Psychiatria i psychologia mocno się do tego przyczyniły.

Zaczęło się od Zygmunta Freuda, który beztrosko obarczał odpowiedzialnością za schizofrenię matki osób chorych, a w latach 40. psychiatra Leo Kanner w teorii tłumaczącej autyzm wskazał winę w oziębłości emocjonalnej matki. Dzisiaj wiemy, że to stek bzdur, a o ich kształcie decydowała mizoginia twórców. „Powodem obwiniania matek jest fakt, że większość zadań związanych z wychowywaniem dziecka spoczywa na barkach kobiety”, wyjaśnia dr Lauri Umansky w książce „Bad Mothers: The Politics of Blame in the Twentieth Century” (z ang. Złe matki. Polityka obwiniania w XX wieku). Niestety, zabawa w obwinianie w najlepsze trwa. W mediach społecznościowych coraz częściej dzieci oskarżają Matki za własne niepowodzenia, przypisując także toksyczność rodzicielkom.

Nie bez winy są i dziś osoby udzielające psychologicznej pseudo pomocy, bo jak inaczej zinterpretować wypowiedź „… Matka jest niebezpieczna. Przeszkadza tylko…” Czy tak można zdefiniować moralne działania matki w trosce o dobro krzywdzonego dziecka? Niestety można by wymieniać inne niemoralne działania osób z tej grupy zawodowej.

Takie marginalizowanie roli matki buduje nienawiść i arogancję, która już wobec takich autorytetów jak Jan Paweł II pokazuje skalę tego problemu, tj. niechlubnych przymiotów człowieka.

Matka to miłość budząca dzień, karmiąca spracowaną ręką, niedosypiająca, to nauczyciel, doradca, jedyny bezwarunkowy przyjaciel, dla niej rodzina jest najważniejsza.


sobota, 29 kwietnia 2023

Z Tobą – ars poetica z Danutą Mysłek

 




Przestrzeń kawiarni „Muza” przy Osiedlowym Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu wypełniała interdyscyplinarna sztuka oraz jej miłośnicy. Danuta Mysłek, krótkim wierszem, unikaniem przerzutni i metafor, zamierzoną prostotą na rzecz głębi znaczeń ujawniała prawdę dobrą myślą, poruszając struny emocji słuchaczy treścią wierszy z kolejnego już tomiku poezji pt. „Z Tobą”.

Spotkanie przebiegającego pod tożsamym hasłem co tytuł książki, co można w pewnym sensie także odnieść do pasji ponad osiemdziesięcioletniego twórcy obrazów Juliana Artemskiego pt. „Moje Karkonosze”. Z tobą – z pasją, z którą idzie przez życie od najmłodszych lat.

Tego dnia twórcę reprezentował Zbigniew Mysłek z wdziękiem i dużą wiedzą o miejscach przedstawionych na obrazach zaskakiwał oglądających wystawę, wprowadzając w świat pejzażysty. Niemniej, jak wiersze Danuty zachwycała również wystawa obrazów Juliana. To interdyscyplinarne, kulturotwórcze spotkanie uświetnił wokalem żywiołowy zespół śpiewaczy „Szklarki” działający pod patronatem Piechowickiego Ośrodka Kultury.

Spotkanie otworzyła przedstawicielka ODK Dominika Krop, oddając głos prezes stowarzyszenia literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej Danucie Mysłek, a zarazem bohaterce autorskiego wystąpienia. Mówczyni, po powitaniu obecnych, w tym liderkę grupy literackiej "Nurt" z Lubania Krystynę Sławińską, podziękowała Anecie Kmicie za włączenie się w pracę stowarzyszenia, z radością witając ją jako nową członkinię stowarzyszenia-młodą malarkę, odniosła się do znaczenia słowa w szerszym niż samo słowo aspekcie.
Słowa, są odzwierciedleniem sfery emocjonalno-intelektualno-zmysłowej człowieka, a także funkcji słowa w literaturze, w szeroko pojętej kulturze i w codziennej komunikacji. Również roli słowa w polszczyźnie współczesnej, dawnej, w polszczyźnie ogólnej i ograniczonej terytorialnie bądź środowiskowo. Tak jak i nasze życie z Tobą… w wielopłaszczyznowym wymiarze: w rodzinie, w środowisku pracy, środowisku życia, a także duchowym wymiarze z Chrystusem. A kto jest tym Tobą, zasadniczo wpływa na poziom jakości życia i zdrowia w sferze emocjonalno-intelektualno-zmysłowej człowieka determinując interakcję strony - powiedziała Danuta Mysłek na wstępie.

Bohaterka wieczoru zaprezentowała z każdej z czterech odsłon, na jakie podzieliła książkę: „Refleksje bez odpowiedzi”, „Burzliwe czasy”, „Miłość”, „Karkonosze i my” po kilka wierszy. Kreatywnej w szerokim słowa tego znaczeniu prezes stowarzyszenia, a zarazem bohaterce wieczoru, Krystyna Sławińska podziękowała za współpracę i udział „Lipian” w konkursie organizowanym przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną im. Marii Konopnickiej w Lubaniu. W wydarzeniu zrealizowanym w ramach projektu „Kultura zbliża… zwłaszcza w Bibliotece” w ramach Blisko – Biblioteka/ Lokalność/Inicjatywy/ Społeczność/Kooperacja/Oddolność. Priorytet 4 Narodowego Programu Czytelnictwa 2.0 na lata 2021 – 2025.

Lubańska liderka wręczyła jeleniogórskim uczestnikom konkursu publikację pt. „Szczegół dopełniający”, pokłosie twórcze dwudziestu dwóch autorów,: Danucie Mysłek, Weronice Mysłek (III miejsce w kategorii młodzież), Izabeli Rochnowskiej, zrealizowanego w ramach II Festiwalu Wierszy Ciepłych Pogodnych im. Huberta Horbowskiego.

Julian Artemski absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego – prawnik, a na emeryturze twórca obrazów. Urodził się w Słupcu nad Wisłą w powiecie Dąbrowa Tarnowska. Na początku lat sześćdziesiątych zamieszkał w Jeleniej Górze. Twórca malarskimi sukcesami wyróżniał się od dzieciństwa, zajmując nagradzane miejsca w różnych nie tylko szkolnych konkursach. Od 1989 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę, najpierw oddal się pasji fotografii, to ona jest inspiracją tworzenia dziś obrazów. Sam obraz ma dla niego mniejszą emocjonalnie wartość niż tworzenie. – Malowanie jest moją pasją — powiedział reprezentującemu go w tym spotkaniu Zbigniewowi. - Pchłania mnie bez reszty, jest moim życiem — dodał. Twórca namalował ponad 1000 obrazów. Niektóre z nich trafiły także poza granice Polski.

Danuta Mysłek, absolwentka Wałbrzyskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości w Wałbrzychu i Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu urodziła się w Łomnicy. W Jeleniej Górze zamieszkała w 1983 roku. Jej wykształcenie w zakresie miękkim i twardym odbiega od filologicznych kwalifikacji, które poprzez realizowanie pasji wykształciła w sobie. Jak wypowiada się Maria Suchecka o Danucie: Nie mając przygotowania filologicznego posiadła sztukę adiustacji, korekty, budowania zawartości wydawanych kolejno almanachów i projektowania nader interesujących okładek.

Danuta Mysłek

Nadzieja
Mój dom, gdzie myśli moje
Mój dom to Wy
Stoję u progu waszych serc
Głuche pukanie przestworza głoszą
To nie mieć szczęścia…
Czy znów na cztery spusty zamknięte?

Jutro też będę…
Powiem tylko, że bezinteresownie kocham
I pójdę sobie…
Może jutro okaże nam szczęście…

poniedziałek, 19 grudnia 2022

Ars poetica „Z opłatkiem i słowem”

 Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej oraz Osiedlowy Dom Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu


zapraszają w dniu 19 grudnia na godzinę 17 do kawiarni „Muza” przy ul. K.K. Trzcińskiego 12 na spotkanie z cyklu ars poetica, tym razem pod hasłem „Z opłatkiem i słowem” połączone z prezentacją wierszy pod hasłem „Uczucia niewypowiedziane”.

Zapraszamy osoby chętne także spoza stowarzyszenia do prezentacji własnych wierszy korelujących z ww. hasłem.

Spotkanie wzbogaci występ zespołu śpiewaczego „Szklarki” kolędami.

A także wystawa obrazów Teresy i Jerzego Tańskich.



Danuta Mysłek

czwartek, 13 października 2022

„W Gąszczu zawirowań” debiutancki tomik poetycki Danuty Mysłek w ODK


W miniony poniedziałek (3 października) przestrzeń kawiarni „Muza” przy Osiedlowym Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu wypełniała poezja, muzyka, śpiew oraz wielu słuchaczy. Tego dnia Danuta Mysłek prezentowała treści debiutanckiej książki pt. „W Gąszczu zawirowań”.

To kolejne spotkanie z cyklu ars poetica przebiegło pod tożsamym hasłem co tytuł świeżo wydanej książki. Moc wrażeń i zadowolenie płynące z interdyscyplinarnego charakteru zdarzenia uczestnicy nagradzali gromkimi brawami.

Spotkanie otworzyła: Dominika Krop (ODK) po wprowadzeniu obecnych w kulturotwórcze wydarzenie, oddała głos bohaterce spotkania, a zarazem prezes Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej Danucie Mysłek.

Mówczyni rzekła „Witam wszystkich miłych mi dziś gości: dyrektor ODK Sylwię Motyl. Dziękuję pani dyrektor za wieloletnią owocną współpracę, profesjonalizm, z jakim pod okiem pani dyrektor ludzie pióra spotykają się w ODK. Te wieloletnie spotkania z cyklu ars poetica zapisują karty kulturowej historii naszego miasta, są wypadkową jeleniogórskich kulturotwórczych zdarzeń”. Powitała również członków stowarzyszenia, zespół śpiewaczy „Szklarki”, Adama Wolaka. Wśród przybyłych gości, miłym zaskoczeniem dla bohaterki zdarzenia było uczestnictwo bardzo dawno niewidzianej koleżanki z pracy Alicji i Lesława zdającego z nią niegdyś maturę. Po powitaniu brata Krzysztofa z małżonką Danutą przeszła do meritum spotkania

Prezenterka na tak postawione pytanie „... Czy jestem poetką?” Odpowiedziała „Piszę, gdy wydaje mi się, że mam coś ważnego do powiedzenia o sobie samej i o świecie, o wydarzeniach, które mnie poruszają i mam przekonanie, że powiedziałam to w niniejszej książce w sposób ładny. Choć nie jestem szlifierzem brylantów, by czynić z nich diament...”.

Dodała: To o czym traktuję w tej książce jest obrazem pewnej chwili istnienia, odwołuje się tu do emocji, a w filozofii do rozumu. W podtytułach Rodzina, Granice, Dedykacje, Ekfrazy inspirowane obrazami Maxa Wislicenusa, Zwierzaki, jak powiedziała, zwraca uwagę na wartości potrzebne w życiu człowieka, które stanowią podstawową kategorię aksjologii (nauki o wartościach) i tu zacytowała za M. Łobockim, „...to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa oraz jest godne pożądania, co łączy się z pozytywnymi przeżyciami i stanowi jednocześnie cel dążeń ludzkich”. Miłość, bliskość, otaczające nas piękno, które stanowią wartość samą w sobie, zaprezentowała autorka w wyselekcjonowanych z twórczości wierszach, sentencjach, przywołanych cytatach wprowadzając słuchaczy w liryczny nastrój twórczości.

Podobny nastrój oddały wiersze Weroniki-pierworodnej wnuczki, które zostały zamieszczone w tej książce. Dwa z nich nagrodzone były w konkursach poetyckich (jeleniogórskim i lubańskim). Wiersze Weroniki Mysłek przeczytał dziadek Zbigniew Mysłek.

Wieczór uświetnili: Adam Wolak — wokalem, Jolanta Feret — grą na skrzypcach, dziękczynne Ave Maryja, za wstawiennictwo i doznane łaski, jak powiedziała twórczyni oraz żywiołowy zespół śpiewaczy „Szklarki” pod kierownictwem Urszuli Musielak.

Oprócz autorki wiersze czytali: Anna Boruta Lechowicz, Urszula Musielak, Zbigniew Mysłek, Maria Pastor, Krystyna Stefańska. A wiersz zadedykowany Marii Sucheckiej „Dziękuję, że jesteś” wywołał niemałe emocje u adresatki.

Jak zwykle na stolikach pojawiły się smakołyki Marysi, tort Krysi, dla uciechy podniebienia, nie zabrakło też cateringu przygotowanego przez ZSLiZ nr 2 w Jeleniej Górze „Handlówka”.

Dziękuję, że jesteś

W drugą niedzielę wojny
radość i starach Jej dom wypełniały.
Dziecię pierwszy krzyk wydało,
a w oddali ktoś zamknął oczy.
Życie nie pisało kolorowych scenariuszy,
Ona je pisała napotkanej istocie ludzkiej.
Z sercem na dłoni wspiera, radzi, motywuje,
w każdym widzi potencjał.
Niech zazdroszczą jej głusi i ociemniali…
Dziękuję, że jesteś

środa, 20 kwietnia 2022

Ars poetica w świątecznym nastoju

 Danuta Mysłek 

 

Zakończył się Konkurs Poetycki – WIELKANOC W MOIM DOMU organizowany przez Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej, na który wpłynęły 33 prace, z różnych zakątków Polski zatem śmiało można mówić o jego ogólnopolskim zasięgu.

Kameralną uroczystość wręczenia nagród w dniu 11 kwietnia w kawiarni Muza przy ODK otworzyła Dominika Krop z ramienia ODK, oddając głos — prezes stowarzyszenia Danucie Mysłek.

Mówczyni po oficjalnym powitaniu laureatów oraz przybyłych gości gratulowała uczestnikom udziału w konkursie. Powiedziała — każdy uczestnik w jakiś sposób może czuć się też wygranym. Wiadome jest, iż konkurs wyłania zwycięzców, ale pamiętając, iż stosunek zachodzący między utworem literackim a odbiorcą jest w każdym przypadku relacją indywidualną, im więcej Czytelników tym więcej ocen. Wartością dodaną jest tworzenie własnej tożsamości, wyrażenie emocji, które także towarzyszą odbiorowi Czytelnika, te, z którymi się on się identyfikuje trafiają najbardziej.

Następnie ogłosiła wyniki, wręczyła nagrody i wyróżnienia, przyznane przez jury w składzie: Magdalena Szczębara — poeta — przewodnicząca, Ewa Milińska — z Książnicy Karkonoskiej, Ewa Pelzer — poetka oraz nagrody i wyróżnienia Prezesa Stowarzyszenie Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej. Dziękując członkom jury za włożony wkład pracy usprawiedliwiła ich nieobecność.

Wyróżnienia przyznane przez jury otrzymali: Maria Duchnik za wiersz bez tytułu, Halina Herudzińska – za wiersz pt. „Wielkanoc”, Janina Lozer – za wiersz pt. „Zachód słońca”, Izabela Rochnowska za wiersz „Wielkanoc 2022”. Trzecie miejsce przyznano Iwonie Irenie Sztaba, drugie miejsce Izabeli Monice Bill. Zwyciężyli ex aequo Arkadiusz Monkiewicz oraz Krystyna Sławińska.

Wyróżnienie Prezesa Stowarzyszenie Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej otrzymali: Urszula Musielak, Maria Pastor, Jerzy Tański. Nagrodę Prezesa otrzymały Weronika Mysłek za wiersz „Wielkanocne przemyślenia” oraz Klaudia Stupienko za wiersz „Wielka Noc ”.

Następnie Janina Lozer — pełnomocnik stowarzyszenia wspomniała ogólnie o tradycji świąt wielkanocnych, podziękowała prezes stowarzyszenia za zainicjowanie i przeprowadzenie konkursu. A Krystyna Stefańska podzieliła się tym jak jej mama w dzieciństwie malowała jajka wielkanocne pokrzywą i szpinakiem.

Obecni podzielili się jajkiem, życząc sobie nawzajem, by nadzieja płynąca z tajemnicy tych świąt nigdy nas nie opuszczała, a tak ujęła tą w zakończeniu swojego wiersza pt. „Wielkanocne przemyślenia” Weronika Mysłek „…W Twych miłosierdzia barwach Panie Nadzieja dla nas na zmartwychwstanie…”

Spotkanie uświetniła skrzypaczka – Jolanta Feret, która w trzech odsłonach uwodziła obecnych nutami.



Kaczanie jaj

Artur Monkiewicz


Cztery pisanki

puszczone w ruch

jak nakręcone

toczą się w tańcu chocholim.


Biało-niebiesko-czerwona

niczym owczarek kaukaski

spuszczony z łańcucha

pędzi ku zatraceniu

Niebiesko-żółtą

okrutnie uderzając

Ta z kozacką wściekłością

dłużna nie pozostaje.


Czerwono-zielona

lawiruje fałszywie

jak pijane dziecko we mgle.


Biało-czerwona

z iście husarską fantazją

przed szereg wychodzi

jakby samozagłady

szukała.


Cztery Pisanki

w czas

odradzającego się życia

chaosem podzielone

toczą się

w zderzeniach

swój koloryt tracąc…


Kto je poświęcił?