Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urszula Musielak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urszula Musielak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lutego 2023

Urszula Musielak w ODK

Gorący wieczór poetycki


W miniony poniedziałek (6 lutego) wieczór autorski z Urszulą Musielak otworzył pierwszy w tym roku cykl spotkań z ars poetica. W kawiarni „Muza” przy Osiedlowym Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu zaprezentowany został szósty tomik poetycki „Zapachy życia”.

Pomimo panującego mrozu sala wypełniła się do ostatniego miejsca. Spotkanie otworzyła p. Dominika Krop (ODK), następnie oddała głos bohaterce wieczoru, która przywitała Alfredę Rękowską, Alicję i Jacka Nahotko, członków ze stowarzyszenia literackiego, przyjaciół i gości, dziękując za tak liczne przybycie.

(…. kiedy stałam się wolna – myślę o skończeniu pracy zawodowej – zaiskrzyło w mojej głowie wiele pomysłów na dalsze życie. Powiedziałam sobie: nie dam się zamknąć w ramy tylko domowej egzystencji, trzeba dobrze wykorzystać uciekający szybko czas, to z pewnością właściwa chwila by rozwinąć drzemiące we mnie pasje.) - napisała w 2016 r. do antologii „Dekada kwitnących lip” i temu wyzwaniu pozostaje wierna do dziś.

Krakowianka z urodzenia, piechowiczanka z wyboru, uczestniczyła w wykładach Uniwersytetu III wieku, w 2006 została członkiem Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej, w 2008 założyła Zespół Śpiewaczy z „Szklarki”, który działa pod patronatem Piechowickiego Ośrodka Kultury oraz wydała sześć tomików poezji: „Wyznania milczących drzew” (2013), „Skrzydła życia” (2015), „Szepty dnia – podszepty nocy” (2017), „Na karuzeli życia” (2019), „Blaski i cienie natury” (2021), „Zapachy życia” (2023). Ponadto pisze utwory prozatorskie, które publikowane były w almanachach.
Jej pasją i energią można obdzielić kilka osób, jednak nic nie zastąpi uśmiechu i żywiołowości na scenie tak, jak to było tego wieczoru, kiedy do znanych przebojów zespołu śpiewała cała sala. 
 
Przypomnieć należy, że Zespół Śpiewaczy „Szklarki”, występujący na scenie już piętnasty rok, zdobył wiele nagród m.in. drugie miejsce w jesiennej edycji Listy Przebojów Ludowych Radia Wrocław w 2018 r. Nie zaskoczy na pewno czytelnika, iż w tomiku „Zapachy życia” znajdziemy opowiadanie pt. „Moja druga pasja to śpiewanie”. 

Na zakończenie wieczoru, nie tak jak w piosence siedem róż a bukiet, i nie czerwonych a herbacianych wręczyła Urszuli Musielak i zespołowi Janina Lozer, w imieniu prezes Danuty Mysłek i członków stowarzyszenia, dziękując za niezapomniany występ.

Jarosław Czarnoleski





















 

czwartek, 2 lutego 2023

"Zapachy życia" z Urszulą Musielak 6 lutego w ODK

 



Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej i ODK zapraszają w dniu 06 lutego na godzinę 17 do kawiarni „Muza” przy Osiedlowym Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu, ul. K.K. Trzcińskiego 12 na spotkanie z cyklu ars poetica.

Tym razem promocja szóstego tomiku wierszy Urszuli Musielak pt. „Zapachy życia”, wieczór uświetni występ zespołu „Szklarki” pod kierownictwem bohaterki wieczoru. Utalentowana autorka również i scenicznie zaprezentuje nie tylko obrazy słowem malowane w tomiku, ale także wystąpi z zespołem, którego jest założycielką.


Danuta Mysłek

czwartek, 2 grudnia 2021

Urszula Musielak w ODK

W kawiarni Muza przy ODK na jeleniogórskim Zabobrzu, na kolejnym już spotkaniu z cyklu ars poetica organizatorzy: Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej oraz Osiedlowy Dom Kultury, gościli Urszulę Musielak - autorkę piątego tomiku poezji, założycielkę, a zarazem kierowniczkę zespołu śpiewaczego Szklarki, działającego pod patronatem Piechowickiego Ośrodka Kultury.

Spotkanie z ramienia ODK otworzyła Dominika Krop, oddając głos prezes Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej Danucie Mysłek. Po krótkim wprowadzeniu przez obie panie w temat oraz przestawieniu sylwetki bohaterki wieczoru oddano głos Urszuli Musielak.

Autorka, a zarazem promotorka najnowszej książki pt. „Blaski i cienie natury”, podzieliła się z licznie zgromadzonymi tym, co jest bliskie jej sercu, o czym traktuje w swojej poezji: myśli, emocje wyrażam słowami, nadaje im kształt, malując obrazy otaczającego nas świata, a priori memu sercu jest ekologia, uroki Karkonoszy i nieco polityki tak w życiu, jak i w moich utworach – powiedziała.

Twórczyni przypomniała nam po jednym wierszu z wcześniej wydanych tomików. Przeczytała po jednym wierszu z tomiku:

Wyznania milczących drzew” (2013 r.) – pt. „Wiosna”;

Skrzydła życia” (2015 r.) – pt. „Modlitwa do słońca”;

Szepty dnia – podszepty nocy” (2017 r.) – pt. „Rzeźba dnia”;

Na karuzeli życia – pt. „Modlitwa”

Następnie wystąpił zespół śpiewaczy Szklarki z utworami: „Kraj rodzinny matki mej”, „Białe łabędzie”, „Jarzębina” (o Piechowickiej jarzębinie, rosnącej nad rzeką Kamienną).

Z tomiku „Blaski i cienie natury” zaprezentowała autorka trzy wiersze: „Szczęście”, „Jesień w Karkonoszach”, „Prowadź nas”. A Władysław Kołtowski porywającym wokalem, grą na trąbce, bawił salę, wyśpiewując: „Kiedy jestem sam”, „Zapomnieć”, „Powitanie poranka”, „Tańcz”.

W drugiej odsłonie Szklarki żywo porwały salę do wtórowania, a występ zespołu zakończył się bisem najnowszej ich piosenki pt. „Matka”, po raz pierwszy wyśpiewanej publicznie. Zaśpiewali: „Milion białych róż”, „Zagrajcie nam skrzypce”. Nie zabrakło piosenki patriotycznej – „Jak długo w sercu naszym”.

Na zakończenie padło wiele ciepłych słów kierowanych do twórczyni, charakteryzujących jej życiową postawę: charyzmę, ciepło, którym zaraża współtowarzyszy, kreatywność i otwartość na drugiego człowieka. Kolejno głos zabrali: Danuta Mysłek, Danuta Jaśkiewicz oraz były burmistrz Piechowic Witold Rudolf. Ten ostatni z wypowiadających konkludował: Ula jesteś ambasadorem Piechowic, jesteś swoim ambasadorem. A to niewątpliwie jest faktem podkreślającym kreatywność, barwność i efekty działań niestrudzonej do dziś Urszuli Musielak.

Niepowtarzalna atmosfera i smak wypieków twórczyni na długo pozostanie w pamięci uczestników.

Danuta Mysłek























czwartek, 13 września 2012

Pytanie o sens życia - Urszula Musielak


„Nie można pytać życia o sens, można mu tylko nadać sens.”


Siedziałam wpatrzona w kwiaty na parapecie, podziwiając jak natura obdarzyła je tak piękną czerwienią, gdy nagle ciszę przerwał dźwięk telefonu.
- Cześć, mówi Anka. Wiesz, jestem załamana, w zakładzie jest reorganizacja i wysyłają mnie na emeryturę.
Jej zbolały ton przeraził mnie, lecz po chwili opanowanym i pogodnym głosem odpowiedziałam.
- To wspaniale Aniu!
W słuchawce zapadła grobowa cisza.
- Halo! Halo!
Po chwili Anka z wyrzutem mówi.
- Wspaniale? A co ja teraz będę robić?! Z bezczynności chyba oszaleję!
- Aneczko, uspokój się proszę. Wpadnij do mnie jutro na kawę, około 17. Zapraszam, porozmawiamy.
Refleksję nad sytuacją Anki przerwało drapanie w drzwi. Otwieram, a tam oczywiście głodny kot Maciuś domaga się śniadania.
- Chodź mały, mam dla ciebie dobrą rybkę.
Anka nazajutrz zjawiła się punktualnie. Na jej twarzy było widać ślady nieprzespanej nocy.
- Kawa? Herbata? – pytam.
- Masz może coś mocniejszego? Najchętniej bym się upiła – odparła Anka.
- Mam czerwone wino.
- To świetnie!
Nalałam w kieliszki półsłodkiego trunku i wzniosłam toast za nasze zdrowie i pomyślność na emeryturze.
- Daj spokój! Jaką pomyślność? Ta praca była dla mnie wszystkim!
- Nie mów tak moja droga, praca jest tylko częścią składową życia. My kreujemy naszą rzeczywistość. Od nas zależy jakość naszego życia.
- No ale powiedz mi, jak ja mam kreować tą swoją rzeczywistość, czy mam szukać nowej pracy?
- Ależ skąd, co ci przyszło do głowy?! Zapisz się na Uniwersytet Trzeciego Wieku.
- Ja na uniwersytet? – z niedowierzaniem w głosie zapytała Anka. - Ach tak, pamiętam jak dawno temu miałaś duży głód wiedzy. Połykałaś jedną książkę za drugą…
- Aneczko, wkroczysz w nowe środowisko, poznasz koleżanki. Tam są wspaniali akademiccy wykładowcy. Zobaczysz, będziesz zachwycona! Dostrzegłam w tym sens.
Zapadła cisza, tylko mucha chodząca po firance brzęczała.
- Mówisz tak przekonywująco. Może spróbuję – powiedziała Anka.
Jej początkowo smutne oczy, nabrały blasku.
- Ale jak się dostać na ten uniwersytet? Przecież ja nie wiem, z kim nawiązać kontakt.
- O to się nie martw. Mam tam znajomych. Jutro dam ci namiary.
Wyszła z uśmiechem na twarzy. Jak to dobrze, że udało się ją przekonać. Wiedzy nigdy za wiele – pomyślałam.
Po miesiącu Anka odezwała się ponownie.
- Witaj moja droga! - Wyczytałam radość w jej głosie. - Melduję, że zostałam studentką Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
- Fantastycznie! – odparłam.
- Wiesz, co – mówi dalej – bardzo mnie drażni ta nazwa „Trzeciego Wieku”. Jakoś to człowieka postarza. Ja się czuję młodo i chętnie tą nazwę bym zmieniła.
- Widzę Aniu, że to dokształcenie na Uniwersytecie znacznie polepszyło twoje samopoczucie. Dodało ci skrzydeł. I o to chodziło moja droga, właśnie o to.
Minęło trochę czasu. Anka nie odzywała się, ja też nie mogłam się dodzwonić. Aż tu któregoś dnia telefon z samego rana wyrwał mnie z łóżka.
- Halo. Słucham.
- Witaj, tu Anka, mam dylemat. Przy uniwersytecie powstaje kabaret, co ty na to?
- Hm, kabaret? I co masz ochotę się zapisać?
- Ochotę to ja mam – mówi – ale nie wiem, czy będę się nadawała.
- Spróbuj, daj sobie szansę. Jeśli nie podołasz, to zawsze możesz się wycofać – odparłam.
- Tak myślisz?
- Wiem, że dasz sobie radę. Przecież to będzie kabarecik amatorski, prawda? Zapisuj się i nie marudź!
Po tygodniu dowiedziałam się, że Anka została członkiem kabaretu. Stała się kobietą pełną entuzjazmu, zadowoloną z życia. Kabaret wciągnął ją bez reszty. Od tego momentu cały wolny czas pochłaniało jej szycie scenicznych kreacji i komponowanie satyrycznych monologów. Któregoś dnia zadzwoniła późnym wieczorem.
- Spotkajmy się jutro w parku. Zapraszam na pyszne ciastko i spacer wśród starych dębów. Taka przechadzka dobrze nam zrobi.
- Okay! – powiedziałam.
W różowej bluzce wyglądała prześlicznie. Jej kasztanowe włosy lśniły w promieniach słońca.
- Aniu, wyglądasz wspaniale!
- Ty też - odwdzięczyła się komplementem.
Zjadłyśmy w kawiarni przepyszny sernik, popijając doskonałym cappuccino. Cieplicki park zachwycał tak, jak za pierwszym razem. Krążyłyśmy wśród wiekowych drzew oddychając głęboko. Obok przebiegła ruda wiewiórka i wskoczyła sprytnie na drzewo. Pomyślałam, że warto żyć dla tak wspaniałych chwil i cieszyć się szczęściem innych.
Urszula Musielak