piątek, 17 czerwca 2016

Fotoreportaż

 z otwarcia wystawy OBRAZY Z ŻYCIA. GERHART HAUPTMANN w 70 rocznicę śmierci Noblisty

Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze-Jagniątkowie
otworzyło wystawę w dniu 6 czerwca 2016 roku 
w ramach obchodów 70. rocznicy śmierci Noblisty
OBRAZY Z ŻYCIA. GERHART HAUPTMANN



Dyrektor Muzeum Miejskiego „Dom Gerharta Hauptmanna”, Pani Julita Zaprucka o godz. 12 powitała zaproszonych gości.



 Stefan Rohlfs Dyrektor Muzeum Hauptmanna w Erkner

Dr Wolfgang de Bruyn - 1. Przewodniczący Towarzystwa Hauptmanna



Oprawę muzyczną zapewniła Ewa Antosik



Prof. Anna Mańko-Matysiak z Uniwersytetu Wrocławskiego z prelekcją Gerhart Hauptmann- życie jak teatr?

na lewo, Ivo Łaborewicz kierownik jeleniogórskiego Oddziału Archiwum Państwowego we Wrocławiu


Janusz Skowroński, pisarz, regionalista, dziennikarz

 Janusz Skowroński opowiadał o ostatnich dniach Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie na podstawie dzienników Margaret Hauptmann





ze Stowarzyszenia w Cieniu Lipy Czarnoleskiej Danuta Mysłek z mężem




członek Stowarzyszenia W Cieniu Lipy Czarnoleskiej, Halina Paś





 Zaproszeni goście z zaciekawieniem oglądają niepublikowane dotąd zdjęcia Gerharta Hauptmanna




Przygotowania do spaceru z G. Hauptmannem - czyli literacki spacer z przewodnikiem po Jagniątkowie, prowadziły Anne Hesp i Ida Baj


czwartek, 19 maja 2016

Wiktor Kruszek - Gorzki smak prozy Lehane’a


Krytycy twierdzą, że Dennis Lehane do doskonały pisarz. Po jego książki sięgają scenarzyści, by przenieść na ekran ich zawartość, a to wiele znaczy. „Rzekę tajemnic” wyreżyserował Clint Eastwood i w 2003 roku otrzymał za nią Oscara, „Gdzie jesteś, Amando”, przeniósł na ekran Ben Affleck, a „Wyspę skazańców” – Martin Scorsese, w roli głównej obsadzając Leonarda DiCaprio. Ja gorąco polecam „Rzekę tajemnic”. To jest kryminał, ale bardzo bogaty w wątki psychologiczne i społeczne. Autor pokazuje środowisko najbiedniejszych przedmieść. Od bogatszego rejonu Bostonu dzieli pokazywaną dzielnicę niewiele, tak niewiele, że czasami dzieci trafiają do jednej szkoły i niekiedy razem się bawią. Ale ich doświadczenia są bardzo różne. Na przykład Sean, Jimmy i Dave lubili razem, jak to chłopcy, baraszkować, aż razu pewnego ten trzeci został uprowadzony przez dwóch pedofilii, przebranych za policjantów.
Chłopiec przepadł na długie cztery dni, a kiedy wrócił, nigdy nikomu nie opowiedział, co go spotkało. Przestępcy zostali ujęci, jeden z nich popełnił samobójstwo, ale Dave żył z piętnem tamtych zdarzeń, które wręcz zagroziły jego strukturze psychicznej. Rówieśnicy szydzą z uprowadzonego, zaś dwaj pozostali chłopcy, którzy nie próbowali uratować kolegę, żyją z poczuciem winy głęboko zagrzebanym w sumieniu.
Mijają lata, tamci chłopcy są żonaci, dzieciaci, Sean nawet zostaje policjantem, Jimmy wplątuje się, jak wielu z jego dzielnicy, w przestępcze działania i swoje musi odsiedzieć, ale kiedy umiera jego żona, a on zostaje z córką, która go prawie nie zna, postanawia odmienić swoje życie.
Książka traktuje o tym, że rodzimy się napiętnowani przez rodzinę, z której pochodzimy, a nasze szanse ogranicza środowisko. Czy można pokonać te determinanty? Czy można dać wezwanie losowi? Książka opowiada o tym, jak bardzo jest to trudne. Pozycja ta zawiera wiele socjologicznych akcentów, jest, jakbyśmy powiedzieli, społecznie zaangażowana, piętnuje reguły, które sprawiają, że bogaci rugują mieszkańców ubogiej dzielnicy, by wejść w posiadanie zajmowanych przez nich miernych domostw i gruntów, na których stoją. W ich miejsce wejdzie urbanistyczne bogactwo.
Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję.

Dennis Lehane „Rzeka tajemnic”, tłum. Łukasz Nicpan, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka S.A., Warszawa.

piątek, 13 maja 2016

Urszula Musielak - "Skrzydła życia" - spotkanie z cyklu "ars poetica" 16.05.2016, godz. 17:00 kawiarnia MUZA

W kawiarni „MUZA” Osiedlowego Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu w dniu 16 Maja o godzinie 17 w ramach comiesięcznego cyklu spotkań literackich ARS POETICA odbędzie się promocja tomiku Urszuli Musielak „Skrzydła życia”.
Urszula Musielak urodziła się w Krakowie lecz wychowała w Kotlinie Jeleniogórskiej. Nieustannie zdobywa nowe doświadczenia, wcześniej ekonomistki i laborantki, a gdy skończyła pracę zawodową uczestniczyła przez okres pięciu lat w wykładach trzeciego wieku w Jeleniej Górze.
Jest aktywnym członkiem zespołu wokalnego oraz kabaretu „Z przymrużeniem oka” przy tym uniwersytecie, w roku 2008 założyła przy klubie seniora w Piechowicach zespół śpiewaczy „Szklarka”, który działa pod patronatem Ośrodka Kultury w Piechowicach.
Swoimi spostrzeżeniami o świecie dzieli się z czytelnikiem już od pierwszego tomiku pt. „Wyznania milczących drzew”.
Jest członkiem Stowarzyszenia W Cieniu Lipy Czarnoleskiej od początku jego istnienia.

poniedziałek, 9 maja 2016

Promocja tomiku prozy „Swój i Obcy” w Noc Muzeów 14 maja 2016r.

Muzeum „Dom Gerharta Hauptmanna” i Stowarzyszenie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej zaprasza na Noc Muzeów w dniu 14 maja 2016r.
W Sali Kominkowej o godzinie 16 odbędzie się promocja zbioru opowiadań „Swój i obcy”

 


 Program:
  1. zebranie (czyli omówienie najbliższych zamierzeń, ze szczególnym uwzględnieniem pracy nad wiosennym almanachem i planowaną antologią) – prowadzenie Robert Bogusłowicz,
  1. czytanie fragmentów zbioru opowiadań – autorzy,
  1. ocena naszego dziełka i uwagi warsztatowe - dyskusję poprowadzi Janina Lozer,
  1. kiermasz naszych tomików,
  1. 18 godzina otwarcie wystawy,

O godzinie 18 otwarcie wystawy „Schroniska Turystyczne Karkonoszy i Gór Izerskich w Polsce oraz w Czechach” – wykład Ivo Łaborewicza nt. historii schronisk górskich.



piątek, 15 kwietnia 2016

Grzegorz Trop - Dusze w eterze


Człowieka fascynuje odwieczne pytanie, co zostaje z nas po śmierci. Ciało ulega rozkładowi. A niematerialny umysł? Psychika? Świadomość? Nauka mówi, że to wszystko ma źródło w mózgu. A czy jeśli mózg obumiera, czy w przestrzeni trwa dalej energia, z mózgu wyemitowana?
Orson Scott Card napisał powieść „Dzieci umysłu”, a jej treścią jest funkcjonowanie energii po śmierci. Jej zdolność tworzenia obrazów, kreowania „wirtualnych osobowości” i wszelkich innych zjawisk, z którymi jesteśmy obeznani, kiedy posyłamy internetowe listy i one gdzieś tam trwają w jakichś serwerach.
Zdaniem autora książki te byty energetyczne mogą istnieć nieskończenie długo. A ich marzeniem jest „zagnieżdżenie się” w ludzkim ciele. Największą radością dla nich byłoby doświadczać zmysłowych doznań. 
I czasami to im się udaje. I wtedy jakiś nurt nazywa to reinkarnacją.
I te byty niematerialne mają za siedziby kosmiczne obiekty. Nawet kosmiczne ciała potrafią powołać do istnienia. Przechowują wiedzę, mają niezwykłą pamięć. I podobnie jak istoty cielesne, są szlachetne lub okrutne, jednoczą się i toczą ze sobą wojny.
Można w to wszystko wierzyć i nie wierzyć, ale warto wziąć do ręki książkę, napisaną przez urodzonego w 1951 roku pisarza, wedle informacji na okładce książki – uznanego za jednego z najbardziej popularnych autorów scence fiction.
Jak tam jest – po tej drugiej stronie życia, dowiemy się, nie wcześniej, to później. A teraz warto poczytać książkę, która nie znudzi, a naprawdę zadziwi, jak daleko może poszybować wyobraźnia pisarza.

Orson Scott Card „Dzieci umysłu”, tłum. Piotr W. Cholewa, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012.

piątek, 8 kwietnia 2016

Fotoreportaż z prezentacji tomiku Ewy Pelzer "Radość istnienia"

To już szósty tomik poezji w dorobku Ewy Pelzer









Goście powoli zbierają się w ODK na jeleniogórskim Zabobrzu i dyskutują o poezji
 Dawno niewidziani znajomi znowu mogą się spotkać i podyskutować nie tylko o poezji
Marylka Pastor ze Stowarzyszenia W Cieniu Lipy Czarnoleskiej
w imieniu Dyrekcji ODK Pani Katarzyna Skibińska – Zając wita przybyłych gości
a jest ich cała sala
Ewa Pelzer prezentuje swoje wiersze
Halina Burkowska i 
i cała sala wsłuchana w melodyjny głos poetki
potem Adam Wolak przenosi nas na ziemie włoską
Wiesława Siemaszko-Zielińska ze Stowarzyszenia Jeleniogórskiego Klubu Literackiego
ot radość istnienia

Magdalena Szczębara i Janina Lozer ze Stowarzyszenia W Cieniu Lipy Czarnoleskiej

czwartek, 31 marca 2016

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu "ars poetica" pt.: "Radość istnienia" - Ewa Pelzer które odbędzie się dn. 04.04.2016r o godz. 17:00 w kawiarni MUZA w ODK.


Jest to już szósty tomik poetycki. W swoich utworach prozatorskich Ewa Pelzer daje wyraz głębokiej empatii wobec drugiego człowieka, natomiast w poezji daje się uwieść zabawie i próbuje gry z czytelnikiem. Tak było w haiku, cinquain, czy w „fibach" - wierszach opartych na teorii matematycznej i filozofii Fibonacciego, później wydanych w tomiku pt. "Złota proporcja". Nie inaczej jest i obecnie, a impulsem do powstania wierszy były tytuły książek innych autorów z jej ogromnej biblioteki.

Serdecznie zapraszamy!!!





niedziela, 13 marca 2016

Bartek Gorzęcki - Ze słownikiem pod ręką

Od kilku miesięcy zabierałem się za lekturę „Po drugiej stronie lustra i innych esejów” Umberto Eco. I dopiero śmierć tego wybitnego pisarza, semiologa, filozofa i publicysty sprawiła, że, jak to się mówi, zatopiłem się w lekturze tej książki. Zawiera ona artykuły, referaty, wystąpienia, polemiki i inne formy wypowiedzi, w których autor zawiera swoje poglądy na sztukę, literaturę, historię i rozmaite inne zjawiska z dziedziny kultury.
Teksty te powstawały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w różnych okolicznościach, między innymi wówczas, kiedy Umberto Eco był zapraszany na konferencje, sympozja, wykłady indywidualne itp., itd. Im więcej stron wertowałem, tym bardziej konieczne okazało się sięganie do słownika wyrazów obcych, ale i tam nie zawsze znalazłem pojęcia, jakich używał pisarz. Zbiór poprzedzony jest wstępem, który wyszedł spod pióra samego autora. Czytając to wprowadzenie pierwszy raz, napisane w Mediolanie w czerwcu 1985 roku, kiedy książka była kierowana do druku, nie zwróciłem uwagi następujące słowa; „Tworząc skład tej antologii, ciąłem, dopisywałem, niekiedy łączyłem. Tak czy siak, czytelnik stroniący od specjalistycznych terminów semiotycznych i bardziej zainteresowany dyskusjami o sztuce oraz o komunikacji masowej może sobie darować lekturę trzech ostatnich esejów. Jakoś bez nich przeżyje”. No więc ja należę do tej grupy czytelników, ale choć coraz, mniej rozumiałem, tym zajadlej przedzierałem się, uzbrojony w słownik, przez gąszcz naukowych dywagacji, pojmując z nich bardzo niewiele. Ale ponieważ niedawno uczestniczyłem w kilku pogrzebach, zwróciłem szczególną uwagę na „Kombinatorykę możliwości a nieuchronność śmierci” – rozdział z bloku tematycznego „Domniemania o światach”. Otóż mając na myśli śmierć, Eco pisze: „To, co się już zdarzyło, nie zostanie zmienione.” (str. 271) i dalej: „..przeszłości nie da się przekreślić.”. Zatem kto odszedł w niebyt , nie wróci. Ta konstatacja wiedzie jednak filozofa do rozważań, czy rzeczywiście nasze istnienie kończy się nieodwołalnie. Czy nasze byty energetyczne nie przenoszą się do innej rzeczywistości, czy nie istnieją światy równoległe, do których przeniesiemy się w swoim czasie? Naturalnie takie rozważania i domniemania wciąż buzują w ludzkich umysłach, dociekają tych spraw fizycy, teologowie, filozofowie. My też.
No, mniejsza z tym, kto chce, niech weźmie te eseje do ręki i podąży śladem rozważań U.E. Ja tylko jeszcze chciałem dodać, że zwróciłem w tej książce uwagę na rehabilitację Średniowiecza, które zwykło się uznawać za czas ciemnoty, obskurantyzmu i wszelkich mroków, a tymczasem pisarz przypomina, że wiele funkcjonujących do dziś struktur funkcjonuje, służąc społeczeństwom. na przykład układy urbanistyczne, zaś Eco wymienia ten dorobek wieków średnich w następujących słowach: „To ono wymyśliło te wszystkie rzeczy, z którymi mamy do czynienia do dzisiaj: banki i weksle, organizację latyfundiów, strukturę administracji publicznej i polityki lokalnej, walkę klasowa i ubóstwo, spór pomiędzy państwem a Kościołem, uniwersytet, terroryzm religijny, proces poszlakowy, szpital i diecezję, a nawet branżę turystyczną, bo zamieńcie Malediwy na Jerozolimę albo na Santiago de Compostela, a będziecie mieli kropka w kropkę to samo, nie wyłączając przewodnika Michalina.” (str. 130).
Przyszło mi na myśl, że nie będę wyłuszczał innych spraw, jakie zatrzymały moją uwagę przy lekturze esejów. Każdy przecież w zależności od poglądów i upodobań skoncentruje zatrzyma się przy tematach, które go interesują. Zauważyłem, że „Echa Lipy Czarnoleskiej” są blogiem literackim. Więc już tylko na użytek ludzi parających się piórem powiem, na co Umberto Eco zwrócił uwagę. „Nikt nie został pisarzem poprzez studiowanie lingwistyki, wielcy pisarze jednak studiują problemy języka, którym się posługują” (str.56). W innym miejscu pisarz definiuje, co jest istotą poezji, a co stanowi odrębność prozy, ale to już czytelnik sam sobie poczyta, bo naprawdę warto zaaplikować sobie te gimnastykę umysłu, jakiej dostarcza lektura esejów tak niedawno zmarłego, wszechstronnego twórcy.
Jednak dodam jeszcze tylko kilka zdań: „Opowiadanie prozą to nie tylko pisanie, lecz nade wszystko projektowanie świata” (str.340). Natomiast w poezji „…słowa są dobierane przez rytm, tak jak w przypadku prozy są dobierane przez treść”. (str. 341) „W poezji (…) treść nagina się do wymogów wyrażenia”. (str. 342) „…poezja jawi się jako tryb, który uczy radzenia sobie z przeciwnościami; który ćwiczy treść, a właściwie ćwiczy myśl…”(str.348).

Umberto Eco „Po drugiej stronie lustra i inne eseje”, przełożyła Joanna Wajs, Wydawnictwo W.A.B. Warszawa 2012.

czwartek, 10 marca 2016

Osiedlowy Dom Kultury w Jeleniej Górze zaprasza na wenisaż Jerzego Mąkowskiego



Serdecznie zapraszamy na wernisaż wystawy fotografii Jerzego Mąkowskiego pt.:
"POKOLENIE. Radoszyce - lata '80, z cyklu Polska na starej fotografii"
który odbędzie się 17.03.2016r o godz. 16:30 w Galerii Hall ODK.

Wystawa "Pokolenie" stanowi opowieść o kilku rzemieślnikach (kowale, kołodzieje) w miejscowości Radoszyce (obecne województwo Świętokrzyskie) w początku lat 80-tych ubiegłego wieku. Miejscowość ta stanowiła w latach 50-tych i 60-tych XX wieku  nieformalne centrum produkcji wozów konnych.(...)" - Jerzy Mąkowski

Jerzy Mąkowski urodził się w 1940 roku w Warszawie. Ukończył studia na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej (dr inż. w dziedzinie nauk  technicznych). Był wykładowcą na Wydziale Mechatroniki Politechniki Warszawskiej. Zadebiutował na ogólnopolskiej wystawie fotografii młodzieży w 1957r. Członek grupy twórczej „STODOŁA 60". Członek ZPAF od 1979, uczestniczył w pracach Okręgu Świętokrzyskiego ZPAF, kolejno członek Okręgowej Komisji Kwalifikacyjnej , przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej, Członek Zarządu Okręgu, członek Rady Artystycznej ZG ZPAF, prezes ZG ZPAF, od 2007 w Okręgu Warszawskim ZPAF. Współpracuje z grupami młodzieżowymi, prowadzi szkolenia młodych entuzjastów fotografii, systematycznie uczestniczy plenerach ZPAF i innych organizacji fotograficznych, wieloletni konsultant Ogólnopolskich Warsztatów Fotograficznych DIASTAR w Starachowicach (od 25lat).

Fotografuje krajobraz, architekturę, a także uprawia fotografię socjologiczną i reportaż. Posługuje się klasyczna fotografią czarno-białą i barwną, a także fotografią cyfrową. W twórczości poszukuje relacji człowiek-wydarzenie oraz widzenie-obraz.   -  Paweł Pierściński - członek honorowy ZPAF.



wtorek, 8 marca 2016

Osiedlowy Dom Kultury w Jeleniej Górze zaprasza na "Miłość złe humory ma"


Serdecznie zapraszamy na koncert w wykonaniu solistów Studia Piosenki 
przy ODK pt.:"Miłość złe humory ma"
który odbędzie się 14.03.2016r o godz. 17:00 w sali teatralnej ODK.

Wystąpią: Maryla Nowak, Marzena Madej, Waldemar Korczyński

Akompaniament:
Pianino - Janisław Hiller
Bas - Mirosław Szeffer
Perkusja - Leszek Bartnicki

Wstęp wolny.




poniedziałek, 29 lutego 2016

Serdecznie zapraszamy na wernisaż wystawy malarstwa Edwarda Szuttera pt.: "Pod pozorem codzienności", który odbędzie się dn. 10.03.2016r o godz. 17:00 w Galerii Promocje - ODK.

 
Edward Szutter - urodzony w 1957 w Bolesławcu Śląskim. Członek ZPAP. Brał udział w 75 ogólnopolskich i międzynarodowych wystawach malarstwa. Miał 32 wystawy indywidualne. Zajmuje się również monumentalnym malarstwem ściennym i projektowaniem witraży. Piętnastokrotnie nagradzany na ogólnopolskich wystawach malarstwa.

„(...) Wielką zaletą tego malarstwa jest rzetelność warsztatowa oraz to, co nazywa się stylistyką, pismem malarskim i niepowtarzalnym sposobem kreacji, o wyjątkowym indywidualnym pięknie. Przy całej rzeczowości i obiektywizmie autora, jego obrazy zawierają nutę liryczną, która jest tym subtelniejsza, że nie wspiera ją żadna ludzka fabuła.(...)"
Michał Baca - artysta malarz, krytyk sztuki.
Wystawa czynna od 10.03 do 29.04.2016

piątek, 26 lutego 2016

wtorek, 2 lutego 2016

Witold Zaręba - Każdy chodzi ze swoim wyrokiem

Amanda Eyre Ward po ostatnim rozdziale swojej powieści zamieszcza liczne podziękowania tym, którzy przyczynili się do wydania jej debiutanckiej prozy. Jest nią „We śnie do nieba”, a na stronie tytułowej okładki wydrukowano: trzy kobiety, trzy historie, jeden finał. Otóż rzecz traktuje o kilku więźniarkach w zakładzie karnym, które czekają na wykonanie wyroków śmierci. Jedne już znają datę, kiedy nić ich życia zostanie przecięta (używam stylistyki mojej zaprzyjaźnionej, egzaltowanej poetki), inne liczą na kasację wyroku, na wynik apelacji, liczą na protesty obywateli, którzy są przeciwnikami kary śmierci. Gdyż ta kara już nikogo nie naprawi, będzie tylko odwetem za czyn, który, jak można mniemać, nie zawsze i nie do końca został udowodniony.
Te z wyrokiem śmierci noszą imiona: Tiffany, Karen, Veronika („ma 63 lata i włosy upięte w kok” i za zezwoleniem władz poślubi o 20 lat młodszego mężczyznę). Jackie i Sharleen, tutaj nazywana Szatanicą. Jackie pierwsza otrzyma śmiertelny zastrzyk. Skazane mają prawo wyboru rodzaju śmierci. Mogą ustalić też menu ostatniego posiłku, choćby zażyczyły sobie kilka bardzo wykwintnych dań, ale nie dostaną ani grama jakiegokolwiek alkoholu.

Siedzą tutaj dzieciobójczynie, wielokrotnie morderczynie, mężobójczynie. Jest nią Veronika. Oczywiście w trakcie procesów w radiu, w gazetach, w telewizji ukazywały się reportaże z nimi w roli głównej, życiorysy, wywiady, wypowiedzi psychiatrów i psychologów, dociekających, co mogło sprawić, że kobiety stały się zbrodniarkami.
Chociaż jest to powieść o zabójstwach, to nie zaliczyłbym jej do gatunku kryminałów. Jest tutaj dużo psychologii, jest dużo socjologii, a pojawia się też i mistyka. O Karen do ostatniej chwili walczy Franny (lekarka, która w więzieniu zastąpiła swojego nagle zmarłego wuja) i Rick, prawnik, który już kiedyś ochronił skazańca przed karą śmierci. Zaś Celia, bibliotekarka, której mąż zginął z kuli oddanej z broni w ręce Karen, walczy ze sobą. Jej mąż zginął jako ostatni mężczyzna zabity przez tę prostytutkę. Poprzedni zadawali jej ból, za opłaconą seksualna usługę poniewierali nią i obchodzili się okrutnie, choć w swoich środowiskach uchodzili za mężczyzn, jak to się mówi, przyzwoitych. Karen przydałoby się jej wybaczenie Celii, ale czy można wybaczyć taką zbrodnię? Karen nie czuje wyrzutów sumienia z tego powodu, że uśmierciła swoich seksualnych klientów i oprawców. Ale mąż Celii do nich nie należał. Przypadkowo znalazł się na linii strzału. Ale Celia będzie jedyna osobą, do której skieruje słowo „przepraszam”. Ale to już czytelnik sam się dowie, czy Karen uzyska przebaczenie wdowy i czy w finale swojego życia uwierzy, że śmierć nie kończy jej istnienia, a po tamtej stronie rozgrzeszy ją Bóg.
Warto przeczytać tę poruszającą powieść. Choćby dlatego, że kończąc lekturę książki, uświadamiany sobie, z każdy żyje ze swoim wyrokiem. Tylko że nie wie, kiedy będzie on wykonany i w jakiej kondycji ducha staniemy przed wiecznością.

Amanda Eyre Ward „We śnie do nieba”, przekład Agnieszka Klonowska. Toruń 2006, Wydawnictwo”C&T”

piątek, 22 stycznia 2016

Grzegorz Trop - Ja też chyba napiszę kryminał


Lubię zimowe długie wieczory. Biorę książkę i zapadam się w fotelu pod ulubioną lampą z bordowym abażurem z frędzlami. Tym razem była to „Cząstka prawdy” Lisy Unger. Bohaterka jest dziennikarką. Ma wszystko w życiu poukładane. To znaczy ma brata, rodziców, pracę, którą lubi i chłopaka, z którym jest jej dobrze w łóżku. Więcej jej na razie nie trzeba. No i nagle zaczyna się dziać galopada zdarzeń. Rzuca się pod koła samochodu, by uratować nierozważne dziecko. Filmują to akurat zjawiający się na miejscu kamerzyści. Sfilmowana sytuacja obiega miasto i kraj we wszystkich mediach. I z tym momentem zaczynają się dziać niezwykłe, nieprzewidywalne rzeczy. Rodzice – okazuje się – nie są rodzicami, brat nie jest biologicznym bratem, uwielbiany wujek okazuje się jej ojcem, a jej chłopak … lepiej nie uprzedzać faktów.
Kiedy tak czytałem tę powieść, pomyślałem sobie, że ja też mógłbym się zabrać za kryminał. Na ostatnim piętrze mojego bloku mieszkał stręczyciel. W sąsiednim budynku w piwnicy syn mojego znajomego hodował konopie indyjskie. Nie na własne potrzeby, ale na życzenie swojego kumpla. Kiedy zamierzał zerwać z tym procederem, kumpel chciał go zmusić do kontynuowania hodowli. Syn znajomego wdał się w sprzeczkę i w odruchu samoobrony walnął namolnego kumpla wielką łopatą, która stała w piwnicy. Teraz jest sądzony za zabójstwo.
Nie pisałem ładnych wypracowań, moja nauczycielka od polskiego nieraz załamywała ręce nad moimi wypocinami, a jednak – widzę, ze dałbym sobie radę. W tej powieści, której bohaterką jest Radley, jej adopcyjnym i ojcem – Ben, a biologicznym rodzicielem – Max, są podobne sytuacje. I narkomania, i mordy, co więcej –snuje się na kartach książki Max, choć przecież bohaterka była na jego pogrzebie. Czyli wuj, którego uwielbia, ginie w wypadku, ona rozpacza na jego pogrzebie, a potem wszystko wskazuje na to, że Max dalej żyje. I zdarzenia nie wypływają jedne z drugich, nie ma w powieści następstwa zdarzeń, jest totalne pomieszanie z poplątaniem, ale książkę czyta się wartko.
Więc niech się nikt nie zdziwi, kiedy ja, bazując na prawdziwych faktach, przytoczonych powyżej, tez napiszę powieść kryminalną, a o jej rekomendację poproszę moją nauczycielkę polskiego. Bo muszę ja zadziwić i zaszokować, a poniekąd również będzie to moja rehabilitacja ze wszystkich nieodrobionych zadań i ocen niedostatecznych z gramatyki i wypracowań. Zanim jednak ktoś zarekomenduje moją powieść, ja polecam miłośnikom prozy sensacyjnej „Cząstkę prawdy” Lisy Unger.

Lisa Unger, „Cząstka prawdy” z angielskiego przełożyła Zofia Uhrynowska-Hanasz, ,Warszawa 2009.Świat Książki

czwartek, 14 stycznia 2016