niedziela, 13 maja 2018

Mieczysława Kłos-Kulikowska zaprasza 21 maja

na spotkanie z cyklu ars poetica do Osiedlowego Dom Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu w dniu 21 maja 2018 br. o godz. 17. 

Autorka, która wydała już cztery tomiki autorskie, w tym jeden wzbogacony obrazami jej niepełnosprawnej, utalentowanej plastycznie córki Kseni, będzie promować swój najnowszy tomik poetycki „Zaczerpnięte z Bożej winnicy”. 
Mieczysława Kłos-Kulikowska jest członkiem Stowarzyszenia w Cieniu Lipy Czarnoleskiej.
Gościnnie wystąpi zespół wokalny „Agat”


poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Regulamin działalności

Stowarzyszenia Literackiego w Cieniu Lipy Czarnoleskiej

I. Postanowienia ogólne

§ 1

Stowarzyszenie Literackie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej” zwane dalej Stowarzyszeniem, jest stowarzyszeniem dobrowolnym, samorządnym, trwałym zrzeszeniem o celach niezarobkowych, działającym na podstawie:
  1. Ustawy z dnia7 kwietnia 1989 r.– Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U. z 2017 r. poz. 210);
  2. Niniejszego regulaminu działalności.

§ 2

  1. Siedzibą Stowarzyszenia jest Osiedlowy Dom Kultury w Jeleniej Górze, położony przy ulicy Krzysztofa Komedy Trzcińskiego 12, 58–506 Jelenia Góra.
  2. Terenem działania Stowarzyszenia jest obszar Rzeczpospolitej Polskiej, ze szczególnym uwzględnieniem miasta Jeleniej Góry i województwa dolnośląskiego. W sytuacji, gdy wymaga tego realizacja celów statutowych, Stowarzyszenie może prowadzić działalność także poza granicami kraju, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

§ 3

  1. Stowarzyszenie nie posiada osobowość prawnej jest wpisana do rejestru Stowarzyszeń zwykłych prowadzonych przez Urząd Miasta Jelenia Góra.
  2. Stowarzyszenie ma prawo używania pieczęci i odznak zgodnie z obowiązującymi przepisami.

II. Cel i zadania

§ 4

  1. Działalność Stowarzyszenia służy zaspokajaniu potrzeb edukacyjno- kulturalnych, terapeutycznych, informacyjnych i integracyjnych.
  2. Do podstawowych zadań Stowarzyszenia należy:
  3. prowadzenie działalności edukacyjnej i kulturalnej, zwłaszcza w zakresie inicjowania, wspierania i pomocy w przedsięwzięciach edukacyjno-kulturalnych, w szczególności w dziedzinie literatury i sztuk pięknych;
  4. jednoczenie ludzi posiadających pasję twórczą, także nieprofesjonalistów;
  5. propagowanie idei poezji i prozy, jako środka terapeutycznego i rozwojowego;
  6. wspieranie osób w wieku senioralnym i osób niepełnosprawnych w działalności twórczej.

§ 5

Stowarzyszenie realizuje cele poprzez:
  1. organizowanie warsztatów edukacyjno-twórczych, szczególnie w dziedzinie literatury;
  2. popularyzowanie i organizowanie wymiany międzykulturowej, w szczególności poprzez organizację wyjazdów, warsztatów i prelekcji;.
  3. organizowanie konferencji, seminariów, szkoleń i wykładów;
  4. organizowanie imprez kulturalnych;
  5. działalność wydawniczą;
  6. działalność informacyjną – poprzez promocję poezji i prozy, wymianę wiedzy i informacji oraz doświadczeń;
  7. integrację różnych grup wiekowych i społecznych, jako okazję do wielopokoleniowej wymiany umiejętności.

III. Władze i Organy Stowarzyszenia

§ 6

  1. Najwyższą władzą Stowarzyszenia jest Walne Zebranie Członków, które stanowią członkowie Stowarzyszenia.
  2. Zarząd - składający się z czterech członków: Prezesa, Wiceprezesa, Skarbnika i Sekretarza.
  3. Komisja Rewizyjna - składająca się z Przewodniczącego i dwóch członków.

§ 7

  1. Walne Zebranie Członków właściwe jest do podejmowania decyzji we wszystkich sprawach Stowarzyszenia, za wyjątkiem spraw zastrzeżonych niniejszym Regulaminem, stanowiących kompetencje Zarządu.
  2. Decyzje Zebrania Członków podejmowane są w głosowaniu jawnym. Zebranie może zdecydować o przeprowadzeniu głosowania tajnego.
  3. Do wyłącznych kompetencji Walnego Zebrania Członków należą w szczególności:
    1) wybór i odwołanie i uzupełnienie składu Zarządu i Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia;
    2) przyjęcie i uchwalanie zmian Regulaminu Stowarzyszenia;
    3) kontrola działań podjętych przez Zarząd;
    4) podjęcie uchwały w sprawie rozwiązania Stowarzyszenia;
    5) ustalanie wysokości składki członkowskiej;
    6) rozpatrywanie skarg członków Stowarzyszenia na działalność Zarządu.

§ 8
Uchwały Walnego Zebrania Członków Stowarzyszenia, o ile regulamin nie stanowi inaczej, podejmowane są zwykłą większością głosów, przy obecności co najmniej połowy uprawnionych do głosowania członków.


§ 9

    1. Uchwały Walnego Zebrania Członków zapadają przy obecności:
    1) w pierwszym terminie – co najmniej połowy uprawnionych do głosowania członków;
    2) w drugim terminie – wyznaczonym w tym samym dniu, 30 minut później niż był wyznaczony pierwszy termin – bez względu na liczbę osób uprawnionych do głosowania.
    2. Zmiana Regulaminu, rozwiązanie Stowarzyszenia oraz odwołanie Zarządu i Komisji Rewizyjnej wymaga bezwzględnej większości głosów przy obecności co najmniej połowy Członków Stowarzyszenia.

§ 10

Walne Zgromadzenie Członków zwołuje Zarząd z własnej inicjatywy lub na wniosek co najmniej 1/3 członków Stowarzyszenia.




§ 11
  1. Stowarzyszenie reprezentowane jest przez Zarząd w składzie: Prezes, Wiceprezes, Skarbnik i Sekretarz wybierany na 3 letnią kadencję.
  2. Do zawierania umów, udzielania pełnomocnictwa i składania innych oświadczeń woli w sprawach majątkowych wymagany jest podpis dwóch upoważnianych członków Zarządu.
  3. Do kompetencji Zarządu należy:
    1) kierowanie bieżącą działalnością stowarzyszenia;
    2) wykonywanie uchwał Walnego Zebrania Członków;
    3)reprezentowanie Stowarzyszenia na zewnątrz i działanie w jego imieniu;
    4) przyjmowanie i wykluczanie członków Stowarzyszenia.

§ 12


  1. Zarząd w zakresie swoich celów statutowych będzie reprezentował interesy zbiorowe swoich członków wobec organów władzy publicznej i wypowiadał się w sprawach publicznych.
  2. Komisja Rewizyjna powołana jest do sprawowania kontroli nad działalnością Stowarzyszenia.
  3. Skarbnik – prowadzenie i nadzorowanie spraw związanych z rachunkowością.
  4. Komisja Rewizyjna – organ kontroli wewnętrznej, w szczególności w zakresie: zawierania umów, rozporządzania majątkiem organizacji, prowadzenia rachunkowości.


IV. Członkostwo

§ 13

  1. Członkiem Stowarzyszenia może zostać osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych i jest niepozbawiona praw publicznych, będąca obywatelem polskim lub cudzoziemcem, również nie mający zamieszkania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, która złoży pisemne oświadczenie o przystąpieniu do Stowarzyszenia oraz akceptacji jego Regulaminu.
  2. O przyjęciu/wykluczeniu ze Stowarzyszenia decyduje Zarząd.
  3. Przyjęcia nowych członków dokonuje Zarząd Stowarzyszenia uchwałą podjętą w ciągu 30 dni od daty złożenia deklaracji zawierającej rekomendację dwóch członków.
  4. Od decyzji odmownej przysługuje odwołanie do Zebrania Członków w terminie 14 dni od daty otrzymania odmowy, składane za pośrednictwemZarządu.
§ 14

Do obowiązków członków Stowarzyszenia należy:
  1. przestrzeganie Regulaminu Stowarzyszenia;
  2. terminowe uiszczanie składek członkowskich;
  3. popieranie i realizowanie celów Stowarzyszenia;
  4. brania udziału w działalności Stowarzyszenia i w realizacji jego celów;
  5. uczestniczenia w walnych zebraniach członków.

§ 15
Członek ma prawo:
  1. biernego i czynnego uczestniczenia w wyborach do władz Stowarzyszenia;
  2. korzystania z dorobku i wszelkich form działalności Stowarzyszenia;
  3. udziału w zebraniach, wykładach oraz imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie;
  4. zgłaszania wniosków w zakresie kierunków i sposobów realizacji zadań wynikających z działalności Stowarzyszenia.

§ 16

Członkostwo w Stowarzyszeniu ustaje na skutek:
  1. dobrowolnej rezygnacji pisemnej z przynależności do Stowarzyszenia złożonej na ręce Zarządu,
  2. wykluczenia przez Zarząd:
    a)z powodu nieusprawiedliwionego zalegania z opłatą składek członkowskich lub innych zobowiązań, przez okres przekraczający dziewięć miesięcy,
    b)z powodu rażącego naruszenia zasad statutowych, nieprzestrzegania postanowień i uchwał władz Stowarzyszenia,
  3. utraty praw obywatelskich na mocy prawomocnego wyroku sądu,
  4. śmierci członka.

§ 17

Osoba wykluczona lub skreślona ma prawo wniesienia odwołania do Zebrania Członków, w terminie 30 dni od daty doręczenia uchwały na piśmie. Zebranie Członków rozpatruje odwołanie w czasie najbliższych obrad, a jego decyzja jest ostateczna.


V. Środki finansowe Stowarzyszenia
§ 18

Stowarzyszenia uzyskuje środki na działalność:
  1. ze składek członkowskich;
  2. dotacji;
  3. darowizn;
  4. zbiórek publicznych;
  5. spadków;
  6. zapisów.

§ 19

Środkami finansowymi Stowarzyszenia zarządza Zarząd, zgodnie zobowiązującymi przepisami prawa, niniejszym Regulaminem oraz uchwałami Walnego Zebrania Członków.

VI. Postanowienia końcowe

§ 20

  1. Stowarzyszenie ulega rozwiązaniu na podstawie uchwały Walnego Zebrania Członków podjętej w trybie § 9 ust. 2 regulaminu.
  2. Podejmując uchwałę o rozwiązaniu Stowarzyszenia Walne Zebranie Członków określa przeznaczenie pozostałego majątku Stowarzyszenia.

§ 21

W sprawach nie uregulowanych niniejszym Regulaminem zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r., Prawo o stowarzyszeniach, (Dz. U. z 2017 r. poz. 210).


Regulamin przyjęto Uchwałą Zebrania założycielskiego Stowarzyszenia nr 2/2017 z dnia 11.12.2017 r.

sobota, 24 marca 2018

Jarosław Czarnoleski

ars limeryka z Hubertem Horbowskim


Hubert Horbowski 12 marca b.r. otworzył wiosenną ars poetica w Osiedlowym Domu Kultury. Prozaik i poeta, autor wielu limeryków, jest członkiem Stowarzyszenia Literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej w Jeleniej Górze i Dolnośląskiej Grupy Poetyckiej „Nurt” w Lubaniu.

O godz. 17 pani Katarzyna Skibińska-Zając powitała stałych bywalców kawiarni „Muza” oraz przybyłych gości i oddała głos Janinie Lozer, która przypomniała, że w styczniu b.r. w ODK zainaugurowało swoją działalność Stowarzyszenie Literackie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej, przekształcając się w stowarzyszenie zwykłe. Następnie przybliżyła postać poety, którego teksty znalazły się w kilkunastu antologiach, almanachach i wielu zbiorach wierszy.

Hubert Horbowski, dziś emeryt, dziadek dwojga wnucząt, po blisko trzydziestu latach ponownie osiadł w Jeleniej Górze. Pierwsze młodzieńcze próby układania wierszy, nie zachowały się - co podkreśla - "na całe szczęście". O umiejętności ubierania słów w rymy "przypomniał sobie" w roku 2005. Mieszkał wówczas w Lubaniu. Z sentymentem wspomina dziś literackie biesiady w tamtejszym Miejskim Domu Kultury i spotkania z poetami z „Nurtu”. Tam właśnie został przez nich zauważony, gdy przy kominku czytał swoje pierwsze wiersze. Po jakimś czasie razem z Krystyną Sławińską wydał tomik z limerykami pt. „Frywoliki spod osiki”. Obecnie okazjonalnie pisuje do prasy lokalnej. Broni się przed zaszufladkowaniem go jako poety satyrycznego. Polemizuje z takimi opiniami, twierdząc że potrafi pisać wiersze zupełnie nie do śmiechu. Przekonać się można było o tym, tego wieczoru. Jednak największe brawa, po każdej prezentacji, zdobywały jego limeryki, które są utworami rubasznymi, o przewrotnym, zaskakującym zakończeniu i właśnie przez tę cechę zdobyły tak dużą popularność na świecie. Gatunek ten w Polsce uprawiało wielu znanych poetów m.in. Wiesława Szymborska, Maciej Słomczyński, czy Jacek Kaczmarski.

Hubert Horbowski
Globtroter

Pewien znany globtroter z Lubania
Ku ponętnej dziewczynie się skłaniał,
Lecz gdy ją ujrzał w nocy,
Szybko z łóżka wyskoczył
I czmychnął do samego Poznania.


Ze sceny goście i przyjaciele usłyszeli również wiersze frywolne, a przy tym i ciekawe anegdoty.
Na zakończenie zabrała głos Janina Lozer, która w imieniu stowarzyszenia z okazji zbliżających się Świat Wielkanocnych złożyła wszystkim serdeczne i radosne życzenia,



Hubert Horbowski

Droga do sławy

Wiersz napisać zamierzałem o rzeźbieniu,
ale wena nie przychodzi, więc w milczeniu
włosy z głowy sobie rwę i oczywiście
piszę wiersz, ale ogólnie o artyście.
A artysta prawie każdy, że tak powiem,
ekscentrycznym osobnikiem jest, albowiem
czy nad morzem bawi, na wsi, czy też w górach,
nieustannie paraduje z głową w chmurach.
Czy natchnienia ciągle szuka, czy pomysłu
na to, jak się nagle znanym stać artystą:
Czy napisać wiersz, czy powieść o miłości,
czy współczesną wersję "Ody do młodości";
namalować wielki obraz w złotych ramach;
skomponować operetkę, suitę, dramat;
z lipowego coś wyrzeźbić może drewna?
Jeszcze nie wie, ale jedna rzecz jest pewna:
jeśli zrzuci z siebie to myślowe brzemię
i powróci szybko z obłoków na ziemię,
niewątpliwie wkrótce cały świat zadziwi...
gdy go tylko chociaż raz pokażą w TV.


Marzycielka

Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska,
Odleciałabym ja stąd, z Dolnego Śląska.
Poleciałabym ja latem na Mazury,
Bo mi się sprzykrzyły te Izerskie Góry.
Pofrunęłabym ja też nad ciepłe morze,
Tam właśnie raj byłby dla mnie o tej porze.
Ale skrzydeł nie mam, więc stoję na nóżkach,
Zatrzymuję TIR-y na podgórskich dróżkach.
Poleciałabym ja, lecz precz z marzeniami;
Nie wzlecę, choć "always" mam ze skrzydełkami.


Organista

Raz organista w Jeleniej Górze
Grał oraz śpiewał głośno na chórze.
Wtem głos mu uwiązł w gardle,
Kiedy zobaczył nagle
Dziurę w organach i mysz w tej dziurze.

Pramatka

Raz Adamowi Ewa (ta z Raju)
Dała zjeść jabłko w oliwnym gaju.
Napytała nam biedy,
No ale była wtedy
Na dozwolonym w tym Raju haju.

Noc Kupały

W Noc Kupały dziewica z Lubania
Przyszła z wiankiem, tradycji puszczania
Wierna; paproć znalazła,
Z chłopakiem pod nią wlazła
I... już wianek nie do odzyskania.















niedziela, 18 marca 2018

Michał Zasadny

Cały wiek na 638 stronach



Ostatnio zapytał mnie nastolatek, jakie książki z tych, które przeczytałem, uważam za najpiękniejsze. Odpowiedziałem bez namysłu „Jan Krzysztof” Romain Rollanda, trylogia "Józef i jego bracia" Tomasza Manna i „Światłość świata” Halldóra Laxnessa. Dziś, kiedy skończyłem wielka powieść Mo Yana „Obfite piersi, pełne biodra”, bez wahania wskazałbym właśnie tę powieść chińskiego noblisty. Tytuł wydał mi się trywialny i pomyślałem sobie, że będzie na kartach tej książki dużo obscenicznych fragmentów. Nie miałem racji. Bohaterka tej monumentalnej powieści jest Shangguan Lu, matka dziewięciorga dzieci. Siedmioro kolejnych niemowląt, które wydała na świat, to były dziewczynki, witane przez matkę Lu i jej teściową z coraz większym gniewem i rozczarowaniem, a niewiele by brakowało, by siódmy noworodek płci żeńskiej nie został utopiony przez rozwścieczona babkę.
Narracja zaczyna się od opisu ósmego porodu. Równolegle usiłuje na świat wydać swoje dziecko Lu, a mężczyźni w tej rodzinie pomagają oślicy urodzić małe. Zatem równolegle trwa walka o jedno i drugie życie. A kiedy następuje ludzkie rozwiązanie, okazuje się, że na świat przychodzi upragniony syn, drugi po dziewczynce bliźniaczce, która okazuje się ślepa. Matczyne mleko okazuje się warunkiem przetrwania, malec walczy o dostęp do piersi, nie dopuszczając do życiodajnego, białego strumienia bliźniaczki.
Koleje rozdziały to właściwie saga tej rodziny, pełna napięć, trudu, nieoczekiwanych odmian losu i zwrotów akcji. W ramach stulecia upada dynastia, powstaje republika, szaleje rewolucja, budowany jest socjalizm, uśmiercani, więzieni, torturowani są wrogowie ludu. I wreszcie przychodzi czas, kiedy nie jest hańba być jednostką energiczną, inicjatywną, przebojową, która potrafi produkować, zatrudniać, bogacić się bez ryzyka zesłania lub utraty życia.
Literatura przyzwyczaja nas, że główny bohater ze słabeusza, który cudem ujrzał światło dzienne, zamienia się w herosa. Nie dotyczy to jednak Shangguana Jintonga, upragnionego syna Lu. Owszem, na kartach powieści pojawiają się mężczyźni silni, niepokonani, odważni do brawury i nieustraszeni do szaleństwa, niszczący wrogów i zdobywający najpiękniejsze kobiety. Jintong taki nie jest. Ledwie zaświta dla niego jakaś nadzieja, zostaje unicestwiona i sypią się na niego gromy. Uważam, że to postać uniwersalna. Ilu z nas wchodzi w życie z nadzieją, z pragnieniem sukcesu, a przeżywa wciąż porażki, choć na dobra sprawę wyprzedzają ich w sukcesach znacznie gorsi?
Rytm zdarzeń wynika z procesu dorastania licznego rodzeństwa i spełniania się historii Państwa Środka. Bohaterowie organicznie stopieni są z naturą. Zdumiewająca jest znajomość pisarza chińskiej flory i fauny, zachowań świata ożywionego i procesów zachodzących w świecie nieożywionym. Wszystko na świecie ma swoje prawa, wszystko z nich korzysta. Blaski, cienie, odgłosy, aromaty, barwy o najrozmaitszych tonacjach, wszystkie żywioły korzystają ze swoich praw. Zwykle czytelnik przebiega w powieści wzrokiem opisy, chłonąc wartkie dialogi. Opisy w tej powieści są nadzwyczajne, piękne, a wszelka metaforyka jest czerpana ze świata natury.
W „Asianweeku” powieść Mo Yana nazwana jest dziełem monumentalnym, a dalej pada stwierdzenie: „Znakomite pisarstwo Mo Yana jest tak ekspresywne, że zapachy, widoki i emocje stają się niezwykle wyraziste.” Natomiast „The Washington Times” pisze, że proza chińskiego pisarza to „jest jedyna w swoim rodzaju mieszanka fantazji, lirycznych opisów chińskiej przyrody, czarnego (nawet slapstickowego) humoru odrobiny tego, co nadprzyrodzone”
Powiem krotko, warto wziąć tę powieść do ręki, by poznać wielki kawał azjatyckiego świata, poznać historie Chin minionego wieku i zdumiewające zakamarki natury ludzkiej. Tylko trzeba rezerwować na tę lekturę spokojny czas na urlopie lub w sanatorium.
Już gotów byłem wysłać rekomendacje książki, jak przypomniałem sobie kilka spraw spraw. Na przykład zadziwia mnie pamięć autora, który wprowadza na karty powieści dziesiątki bohaterów, zindywidualizowanych, odgrywających niemałe role i ani razu nie gubi przypisanych im funkcji. Cała narracja zbudowana jest w ten sposób, że z poszczególnych epizodów można byłoby wykroić kilka pasjonujących książek. Z własną dramaturgią, niesamowitymi, opisami coraz to innych miejsc i z nietuzinkowymi bohaterami. I nie można się pogubić w całości, gdyby ktoś z Czytelników poczułby się bezradny w tej lawinie zdarzeń i postaci, może sięgnąć na sam koniec, gdzie na czterech i pół stronicach znajdzie galerie głównych postaci w liczbie 25 kobiet i mężczyzn z dominującymi członkami rodu Shangguanow. Każda z nich jest zwięźle scharakteryzowana z zaznaczeniem roli, jaką odgrywa w książce. A najbardziej zdumiewający jest ostatni rozdział, który zupełnie burzy zasadę jedności czasu i miejsca. Ale na czym to polega, niech Czytelnik sam się dowie i zadziwi.
X
Mo Yan „Obfite pierwsi, pełne biodra”, przełożyła Katarzyna Kulpa, Wydawnictwo W.A.B., wydanie drugie, Warszawa 2012 r.

środa, 7 marca 2018

Maria Suchecka

Jeden trup i trzy narracje


 
Kiedy zastanawiałam się nad tytułem, rozważałam w myśli, co lepiej zabrzmi trup czy nieboszczyk. I kiedy zaczęłam zastanawiać się nad niuansami znaczeniowymi tych obu wyrazów doszłam do przekonania, że nieboszczyk brzmi jakoś godniej, dotyczy kogoś, kto odszedł, bo zabrała go naturalna śmierć z powodu choroby lub starości, zaś trup kojarzy mi się z denatem, ze śmiercią zadaną, jak to się mówi w organach ścigania, z udziałem osób trzecich. Otóż w powieści, którą pragnę zarekomendować, na pierwszym planie jest wisielec. Lekarz, bo był lekarzem, choć nikt nigdy nie widział dokumentu potwierdzającego zdobycie tego zawodu, popełnił samobójstwo, choć prawda jest taka, że z wyjątkiem czterech osób wszyscy mieszkańcy kolumbijskiego miasteczka chętnie by go otruli lub zadusił własnymi rękami.
Dlaczego tak się stało, dlaczego lekarza ta społeczność znienawidziła, czytelnik dowiaduje się z trzech płaszczyzn narracji, które snują trzy osoby: biorący w obronę nieboszczyka pułkownik, zmuszona do udziału w pochówku jego córka Izabela i niespełna dziesięcioletni wnuk. O zięciu nie ma tutaj mowy. Zięć poślubił córkę pułkownika, spłodził jej syna i oddalił się na krótko w interesach dziewięć lat temu. Zapowiedział żonie i teściowi oddalenie na krótko, ale do ostatniej strony powieści już nie ma ani słowa o jego powrocie. Dzięki temu, że snujący opowieści o zaszłych zdarzeniach są w różnym wieku, czytelnik wyobraźnią może sięgać do zdarzeń z końca dziewiętnastego wieku po dwie dekady wieku następnego, który dla nas jest już czasem minionym. Rzecz dzieje się w kolumbijskim miasteczku, zasiedlonym przez szarańcze czyli ludzi, którzy po rozmaitych wirach historii znaleźli się tutaj, czyli w Macondo. Zjawili się ubodzy, wynędzniali, przywlekli swoje nawyki, swoje paskudne charaktery i zaczęli budować społeczność, która wzmocniła się wraz z nastaniem tutaj korporacji bananowej. Do tej chwili lekarz, którego czytelnik poznaje w charakterze denata, był jedynym doktorem w tej mieścinie, ale ci od bananów sprowadzili lekarzy i z tą chwilą stracił pacjentów, ale zachował zarobione, rzucane byle jak do szuflady pieniądze, z których potem zrobi sensowny uczynek. A jaki to był użytek, to czytelnik sam się dowie, czytając karty tej niezwykłej, jak cała proza, powieści Marqueza. Powieść została wydana dwadzieścia lat przed przyznaniem Pisarzowi Nagrody Nobla oraz przed tak wspaniałymi dziełami, jak „Sto lat samotności” i „Miłość w czasach zarazy”, ale pochłaniając strony tej książki już wtedy można było mniemać, że autor wiele jeszcze dokona.
W powieści mamy ostre rysunki postaci, napięte zdarzenia, niewyjaśnione do końca tajemnice, ale co dziwne, czytelnik nie odkłada książki z niedosytem. Nie mając za złe autorowi tych niedopowiedzeń, jakie w powieści są zawarte.
Warto sięgnąć po tę książkę, pokonując czas i przestrzeń. Doświadczyć duszącej woni jaśminów i rozmarynów, gęstości gorącego powietrza, spojrzeć na galerie osobliwych postaci, których mimo upływu stulecia i wokół nas nie brakuje, wystarczy tylko uważnie popatrzeć.

X
Gabriel Garcia Marqueza „Szarańcza”, przełożył
Carlos Marrodana Casas, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, Warszawa 1997.

12 marca 2018 r w ODK

Spotkanie z satyrykiem Hubertem Horbowskim






12 marca 2018 r. o godz. 17 spotkamy się w Osiedlowym Domu Kultury z Hubertem Horbowskim, poetą, autorem wielu frywolnych tekstów. Jego teksty znalazły się w kilkunastu antologiach, almanachach i innych zbiorach wierszy oraz we wspólnym z Krystyną Sławińską tomiku z limerykami „Frywoliki spod osiki”. Jest członkiem Stowarzyszenia Literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej w Jeleniej Górze i grupy poetyckiej „Nurt” w Lubaniu.
Hubert Horbowski postrzegany jest jako poeta satyryczny. Polemizuje z takimi opiniami, twierdząc - nie bez racji - że potrafi pisać wiersze zupełnie nie do śmiechu, co udowadnia podczas spotkań autorskich. Tym razem jak zapowiedział poważnie, będzie z humorem.
Na spotkaniu zaprezentuje swoje najnowsze satyryczne wiersze i nie tylko.

wtorek, 13 lutego 2018

Michał Zasadny

Utopić się w Alkoholandii



Przeczytałem w internetowych Strumieniach rekomendację książki chińskiego noblisty Mo Yana. Powieść nosi niezbyt zachęcający tytuł „Bum”, zainteresowała mnie jednak, ale w zasięgu mojej bibliotecznej penetracji nie znalazłem tej pozycji, ale udało mi się pożyczyć wcześniejszą prozę tego wybitnego pisarza. Jest to „Kraina wódki”. Rzecz dzieje się współcześnie, działa oczywiście partia mająca ogromne znaczenie i wpływy, ale jest też samorząd, znak budzącej się demokracji, no i oczywiście koegzystujące ze sobą formy zarówno socjalistycznej, jak i wolnorynkowej gospodarki.
Bohater powieści Ding Gou'er to oficer śledczy, wysłany z centrali, by zbadał zjawisko dzieciożerstwa, jakie pleni się w mieście o nazwie „Alkoholandia”. Tu poznaje Jina Gangzuana oraz innych partyjnych i samorządowych notabli. W książce można przeczytać następującą charakterystykę panującego tam układu: „...nasze społeczeństwo ma kształt pagody, która zwęża się ku górze – a im węższy krąg osób, tym łatwiej dopatrzyć się analogii między tymi, którzy zajmują pozycje bliskie szczytu pagody, a postaciami z Pańskich opowiadań”. - pisze Mo Yan do swojego ucznia, początkującego pisarza. Powieść bowiem ma taką konstrukcję, że mamy w niej wymianę korespondencji między autorem a fikcyjnym adeptem sztuki pisarskiej, który powierza mistrzowi do oceny swoje opowiadania, a ten odsyła mu swoje uwagi. A wysyłane do przyszłego noblisty opowiadania są wkomponowane w fabułę powieści.
Tropienie dzieciożertwa to jeden wątek, a epatowanie się zjawiskiem alkoholizmu to druga płaszczyzna narracji. I nie jest to bynajmniej próba przezwyciężenia tej plagi, jaką jest nadużywanie wszelkich trunków. Oto czytelnik dowiaduje się, że „Dzięki alkoholowi mój umysł wpada w trans, uwalnia się od wszelkich ograniczeń, reguł i zasad. W naturze alkoholika leży nieskrępowana wolność, a alkoholowy temperament oznacza mówienie wszystkiego, na co przyjdzie ochota". W innym miejscu czytamy, że „W relacji między człowiekiem a alkoholem mieszczą się wszystkie sprzeczności zachodzące w rozwoju ludzkiej egzystencji i wszelkie możliwe aspekty tych sprzeczności...”
No i Mo Yan korzysta z tej zasady pełnej wolności, wyzwolonej przez alkohol w całej pełni. Przekracza granice realności, jedną z pierwszoplanowych postaci czyni karła Yu Yichi, odrażającego, sprytnego, przewrotnego, energicznego, a na dodatek łamiącego prawa grawitacji i wszelkich innych zasad obowiązujących w fizycznym świecie. A czytelnik mocno się zadziwi czytając, że temu karłowi nie może oprzeć się żadna młoda i piękna dziewczyna.
Kto sam próbuje swoich sił w pisarstwie, wyczyta w tej powieści sporo rad. Na przykład dowie się, że ”... pisarz powinien odważnie stawiać czoło prawdziwemu życiu, że powinien pisać prawdę, nawet jeśli naraża go to na okrutną śmierć, nie powinien zawahać się zaatakować choćby samego cesarza”. Jak mi wiadomo, ostał się już tylko jeden cesarz, w Japonii, ale nie brakuje inaczej nazywających się równych jemu władców. Nie mówiąc o rozmaitych, dzierżących władzę żelazną ręką despotach. A „...dzieło literackie powinno czerpać z życia i jednocześnie wykraczać poza życie” oraz opisywać „typowe postaci w typowych okolicznościach.”
No, dosyć tych dywagacji. Zanim skończę polecać czytelnikom „Krainę wódki”, ostrzegam, że kto ma słabość do alkoholu, w trakcie czytania może nabrać niepohamowanego apetytu na wino, piwo, wódkę, samogon i wszystkie możliwe trunki świata. Więc kończę tylko ostatnią radą warsztatową Mo Yana: „Ciekawa sceneria to pierwszy krok do sukcesu opowiadania. Wielcy pisarze zawsze każą swoim bohaterom działać w nieustannie zmieniającym się otoczeniu – w ten sposób maskują własne braki, jednocześnie wzbudzając zainteresowanie i zachwyt czytelników”.
A może warto sięgnąć po pióro albo zasiąść do komputera, bo jak stwierdza pisarz, „tak wiele czeka na opisanie, a tak mało we mnie słów” (...) „Życie ludzkie jest krótkie, a piękne kobiety są jak poranna rosa, ulotna i przemijająca. Piękno to rzecz płynna, ulotna i przemijająca – trzeba umieć się nim cieszyć, póki trwa”.
x
Mo Yan, „Kraina Wódki”, ze stwierdzeniem na pierwszej stronie okładki: Prawda o Chinach nie jest elegancka. Autor. Przełożyła Katarzyna Kulpa, Wydawnictwo W.A.B Warszawa, 2012, wydanie drugie.

niedziela, 28 stycznia 2018

Nie tylko organizacyjne - zmiany u literatów - Danuta Mysłek

Panta rhei kai ouden menei

(wszystko płynie nic nie stoi w miejscu)



My ludzie pióra, ze Stowarzyszenia Literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej, płyniemy…, niesieni otaczającym nas pięknem rodzimych gór, pagórków, pól i łąk, pięknem wnętrza drugiego człowieka, a czasem czarnymi stronami otaczającej nas rzeczywistości.
Wychodząc naprzeciw wyzwaniom, a także możliwościom, jakie niesie otoczenie, jakie wniósł ustawodawca w regulacji prawnej ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. „Prawo o stowarzyszeniach” dla organizacji non profit (Dz.U. z 2017r. poz. 210), uchwałą z dnia 11 grudnia 2017 r. podjętą na Walnym Zebraniu Członków powołaliśmy do życia nową organizację z nowym już zarządem, w starym gronie członków działających na przestrzeni jedenastu lat razem.
Jak to zwykle w życiu bywa kilka osób wykruszyło się z szeregu starego stowarzyszenia. Ale nowi pełni energii i pomysłów inspirujących nas do działania już ze zgłoszonymi wolnymi wnioskami pojawili się niczym świeża krew w krwiobiegu organizacji, co wróży poszerzeniem wachlarza założonych celów o nowe ich pomysły.
Z dniem 09 stycznia 2018 r., Stowarzyszenie Literackie W Cieniu Lipy Czarnoleskiej” z siedzibą przy ul. Krzysztofa Komedy Trzcińskiego 12, jest wpisane do ewidencji w Dziale SZ- Stowarzyszenia Zwykłe pod pozycją SZ/3/S.512.1.2018, numer REGON 369207146

Organem reprezentującym stowarzyszenie zwykłe jest zarząd w składzie:
Prezes - Danuta Mysłek
Wiceprezes - Józef Zaprucki
Skarbnik - Grażyna Stadnik


Jeśli piszesz tylko do szuflady, jeśli czujesz się samotny, jeśli kochasz poezję, lub jeśli chcesz posłuchać co mają do powiedzenia lokalni ludzie pióra zapraszamy do nas, by wspólnie łamać bariery, wychodzić naprzeciw ukrytym, czy też zakamuflowanym talentom. Zapraszamy do wspólnego tworzenia historii, której karty i Ty możesz zapisać.

Nasze cele i zadania:


Działalność Stowarzyszenia służy zaspokajaniu potrzeb edukacyjno-kulturalnych, terapeutycznych, informacyjnych i integracyjnych.
Do podstawowych zadań Stowarzyszenia należy:
  1. Prowadzenie działalności edukacyjnej i kulturalnej, zwłaszcza w zakresie inicjowania, wspierania i pomocy w przedsięwzięciach edukacyjno-kulturalnych, w szczególności w dziedzinie literatury i sztuk pięknych;
  2. Jednoczenie ludzi posiadających pasję twórczą, także nieprofesjonalistów;
  3. Propagowanie idei poezji i prozy, jako środka terapeutycznego i rozwojowego;
  4. Wspieranie osób w wieku senioralnym i osób niepełnosprawnych w działalności twórczej.

Założone cele osiągamy poprzez:

  1. Organizowanie warsztatów edukacyjno-twórczych, szczególnie w dziedzinie literatury;
  2. Popularyzowanie i organizowanie wymiany międzykulturowej, w szczególności poprzez organizację wyjazdów, warsztatów i prelekcji;
  3. Organizowanie konferencji, seminariów, szkoleń i wykładów;
  4. Organizowanie imprez kulturalnych;
  5. Działalność wydawniczą;
  6. Działalność informacyjną – poprzez promocję poezji i prozy, wymianę wiedzy i informacji oraz doświadczeń;
  7. Integrację różnych grup wiekowych i społecznych, jako okazję do wielopokoleniowej wymiany umiejętności.