Zaprasza
Książnica Karkonoska 11 lutego (sobota) 2023 r., godz. 11:00, sala konferencyjna, ul. Bankowa 27.
Zaprasza
Książnica Karkonoska 11 lutego (sobota) 2023 r., godz. 11:00, sala konferencyjna, ul. Bankowa 27.
Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej i ODK zapraszają w dniu 06 lutego na godzinę 17 do kawiarni „Muza” przy Osiedlowym Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu, ul. K.K. Trzcińskiego 12 na spotkanie z cyklu ars poetica.
Tym razem promocja szóstego tomiku wierszy Urszuli Musielak pt. „Zapachy życia”, wieczór uświetni występ zespołu „Szklarki” pod kierownictwem bohaterki wieczoru. Utalentowana autorka również i scenicznie zaprezentuje nie tylko obrazy słowem malowane w tomiku, ale także wystąpi z zespołem, którego jest założycielką.
Danuta Mysłek
Powrót na ziemię przodków
Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej oraz Osiedlowy Dom Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu
Po prostu rewelacja
Nie kusić losu
Między małżonkami rośnie napięcie. Ona marzy o trzecim dziecku, póki jeszcze tyka biologiczny zegar. On wyklucza następne rodzicielstwo. Poddaje się zabiegowi osunięcia organu, co odbiera mu możliwość zapłodnienia. W tym czasie Gabby pogrąża się w głębokim oczarowaniu nowym mężczyzną, a jej uczucie okazuje się wzajemne. Podczas służbowej nieobecności męża kochankowie spędzają noc i ten jeden jedyny akt zespolenia owocuje nieoczekiwaną ciążą, o której ona tak marzyła. Elliott ma ewidentny dowód zdrady. Ona postanawia nie powiadamiać kochanka o nieplanowanym ojcostwie.
Małżonkowie rozstają się, ale męski singiel nie pozostaje długo sam. Bierze Elliotta Trish jedna z przyjaciółek Gabby, ale nie ta wierna Claire, równolatka bohaterki, która dzieli się radosną wiadomością. Będzie miała trzecie upragnione dziecko.
Elliott nie może darować zdrady, choć wciąż kocha Gabby, nie wyobraża sobie dalszego wspólnego życia.
Powikłana sytuacja. Przyjaciółki wprowadzone w konflikt są zdania, że Patt ma prawo wiedzieć, że zostanie ojcem. Czytelnik obserwuje, jak rośnie napięcie. Czy mąż zdoła przebaczyć? Czy Gabby uwolni się z zauroczenia, właściwie, chwilowego, czy młody człowiek zaakceptuje dziecko, czy miłość okaże się silniejsza od urażonej dumy?
Elektronika sprzyja zdradom. Ułatwia kontakty. Rozluźnienie obyczajów sprzyja niewierności. Tylko że natura ludzka pozostaje niezmieniona. Człowiek ulega pokusom, a przebaczenie jest najtrudniejszym psychologicznie aktem.
Uważam, że świąteczny okres będzie rodzić takie dylematy. Czy poróżnione małżeństwa, skłócone nawet bliskie rodziny, przełamią się opłatkiem? Ta lektura może być doskonałą propozycją na wolne świąteczne chwile.
Jane Green „Kuszenie losu” przełożyła Alina Siewior-Kuś, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2016.
U których rozpoznano rak
Bohaterkę wspomnianej powieści spotkało to samo. Tylko że niestety jej historia nie zakończyła się happy endem. Maggie Dawes, szczęśliwa, ale nie za bardzo nastolatka żyje w przekonaniu, że rodzice jej nie kochają, bo dziewczynę przyćmiewa jej starsza siostra, która ma same zalety i ani jednej wady. Śliczna, zdolna, wygrywająca konkursy, adorowana przez chłopaków, po prostu prymuska. Więc kiedy Maggie otrzymuje zgodę na pozostanie u koleżanki na prywatce, a tam zwraca na nią uwagę chłopak, za którym uganiają się wszystkie dziewczyny, kiedy on składa jej erotyczne awanse i nakłania do seksualnego aktu, ona uznaje to za niebywały sukces, który w tej chwili leczy jej kompleks niższości. Ale owocem tej chwili zapomnienia i tryumfu jest ciąża. Dzwoni do jednodniowego kochanka, ale ten nawet nie poznaje jej głosu. Więc ona rzuca słuchawkę i przystaje na rozwiązanie zaproponowane przez rodziców. Nikt nie dowie się o tej ciąży, zawiozą ją do ciotki na odległej wyspie Ocrakoce. To rybacka wysepka, a ciotka to była zakonnica. Wprowadzona w sytuację, postanawia pomóc bratanicy. Jej przyjaciółka, która w swoim czasie też porzuciła klasztor, za jego murami opiekowała się ciężarnymi nastolatkami i odbierała ich porody, W tym czasie procedura adopcyjna zapewniała rodziców dla noworodków, niechcianych na tym świecie, pod warunkiem, że zostanie zachowana pełna anonimowość.
Przez kilka miesięcy ciąża jest nierozpoznawalna. Potem odmienny stan tuszuje odpowiedni ubiór. A w miarę upływu czasu dziewczyna poznaje rewelacyjnego chłopaka z wyspy. Jest szalenie inteligentny. Maggie uczy się zdalnie, ciotka zamawia u Bryce,a korepetycje. Korepetytor sam przygotowuje się do prestiżowej uczelni. Domyśla się powodów „zesłania” dziewczyny do tej rybackiej wyspy. Ma niepełnosprawną matkę na wózku inwalidzkim. I ona, i jej syn pasjonują się fotografiką. Ta umiejętność staje się pasja bohaterki. Bryce chce ją poślubić, ale ona nie chce blokować mu rozwoju i wymarzonej kariery. Badania rozpoznają, że ma urodzić się dziewczynka.
Noworodek trafia do rodziny przysposabiającej dziecko. Ona wraca do swojego miasta. Nikt niczego się nie domyśla, ale przez rodziców jest traktowana jako ta gorsza. Więc opuszcza dom. Uprawia fotografię. Dużo podróżuje. Nawet zdobywa sławę, zakłada swoją galerię wespół z ekstrawaganckim plastykiem. I zostaje u niej rozpoznany czerniak czwartego stopnia. Wszyscy wiemy, że to najgroźniejsza postać nowotworu. W tym czasie zwalnia się miejsce w galerii, a do pracy aspiruje pełen pasji młody człowiek. Bohaterka na zawsze wykreśliła ze swojego życia i Bryce,a, i oddane do adopcji dziecko.
Tylko że losu nie da się oszukać.
Odrzucone niemowlę dorasta w szczęśliwej rodzinie, a ono pragnie poznać biologiczną matkę. Zapewniam, że ostatnie strony powieści doprowadzą czytelników do łez.
Książki Sparksa przekroczyły w nakładach ponad 105 min egz. Niektóre zostały sfilmowane. W tych ekranizacjach wystąpili znakomici aktorzy, między innymi Richard Gere. Cieszę się, że mogłam w tym miejscu zarekomendować jedną ze znakomitych książek tego autora.
Gorąco polecam
Nicholas Sparks „Jedno życzenie”, tłum. Anna Dobrzańska, Wydawnictwo Albatros Poznań 2022.
Gdy za wschodnią granicą wojna
Piętro niżej zamieszkali uchodźcy z Ukrainy. Już od kilku lat u mojej znajomej pani mecenas sprzątała w regularnym rytmie ich rodaczka, ale kiedy wojska rosyjskie wkroczyły w jej rodzinne strony, natychmiast sprowadziła do Polski siostrę z trójką dzieci, kiedy szwagier poszedł na front. Piszę o tym, bo w mediach do tej pory śledziliśmy doniesienia o wojnach na Bliskim Wschodzie, o walkach plemiennych lub międzyreligijnych w Afryce, nawet poznaliśmy Czeczena, który trafił pod Karkonosze, kiedy i w rejonie Kaukazu zaistniały zamieszki, a teraz proszę mamy wojnę po sąsiedzku i nagle taka lektura jak "Czas wojny, czas miłości" nabiera niezwykłej aktualności. I dochodzimy do wniosku, że zawieruchy w Europie, jakie szalały w minionym stuleciu, dawno przebrzmiałe robią wrażenie, jakby zapętliła się historia. Inna Maria, też wybitna jak nasza noblistka
z Rafałem Fronią, autorem powieści „Pasażer Bezpamięci”.
Rafał Fronia — jeleniogórzanin, podróżnik, himalaista, uczestnik wielu wypraw, w tym na najwyższe góry świata.
Jest autorem książek o tematyce górskiej:
„Anatomia góry. Osiem tysięcy metrów ponad marzeniami” /2018/
„Rozmowa z Górą” /2019/
W czasie Narodowej Wyprawy na K2 w 2018 publikował w Internecie dzienniki z tej wyprawy.
Od wielu lat prowadzi „Wydawnictwo Turystyczne PLAN”.
„Pasażer Bezpamięci”
Akcja Pasażera może dziać się niebawem, być może już za kilka lat, w nieodległej przyszłości, gdy będzie mogło zdarzyć się to, co zostało w nim zapisane i gdy do świata, który znamy, wróci dawna normalność, a my wszyscy znów będziemy tacy, jak dawniej.
Kim jest Pasażer? Dokąd i po co zmierza? Czy chodzi o podróż pociągiem, czy może o tę inną, nierealną, pomiędzy stacjami kilku żywotów?
(od Autora)
Książkę wydało: Wydawnictwo Poligrafia AD REM i będzie do kupienia w czasie spotkania w cenie 40 zł.
na Spotkanie z historią, którego tematem będą zmiany przestrzenne Jeleniej Góry do XVIII w.
Czas i miejsce: 25 października 2022 r., godz. 16:00, Książnica Karkonoska, ul. Bankowa 27, sala konferencyjna na III piętrze.
Eugeniusz Gronostaj – z wykształcenia chemik, z zamiłowania regionalista, badacz historycznych zmian architektonicznych miasta i okolic. Uprawia biegi terenowe i na orientację.
Od wielu lat współpracuje z Książnicą Karkonoską na polu promocji dawnych i zapomnianych miejsc związanych z miastem.
W Jeleniogórskiej Bibliotece Cyfrowej znajduje się wielu ciekawych materiałów jego autorstwa (link poniżej).
Prawo odpuści, ludzie nie zapomną
Robyn Harding wprowadza czytelnika do amerykańskiego niewielkiego miasta. Działa tutaj prywatna, ekskluzywna szkoła. To szkoła dla dzieci z dobrze sytuowanych rodzin, w których rodzice chcą zapewnić dzieciom najlepsze wykształcenie. Oczywiście liczy się doborowe towarzystwo zarówno młodzieży, jak i matek i ojców. Ktokolwiek odstaje od wysokiej normy, jest na różne sposoby wykluczany, najwyżej z trudem tolerowany.
Metalfowie są tutaj od niedawna. Mają syna, sprawiającego kłopoty wychowawcze, a nie ulega wątpliwości, że ma też problemy psychologiczne. Jego matka Frances otacza go szczególną troską, ale ten uczeń powoduje wzburzenie koleżanki, kiedy zanieczyszcza butelkę z jej krzepiącym napojem. Naturalnie wywołuje to gniew dziewczyny i wściekłość jej rodziców. Teraz już życie chłopca staje się nie do zniesienia. Izoluje go powszechna pogarda i potępienie, to samo spotyka jego matkę. Nikt nie stanie w ich obronie, choć dziewczyna sama sprowokowała tę naganną reakcję kolegi, bo i wcześniej ta rodzina nie należała do elity. I znajduje się kobieta, elegancka, pewna siebie, i ona sprawia, że ten „wyrzutek” szkolny znajduje w osobie jej syna przyjaciela, a Frances przyjaciółkę. Chłopcy odwiedzają się wzajemnie. Kate, ta piękna i elegancka mieszka w pięknym domu, a Frances, która nie jest estetką, nie trzyma w pomieszczeniach porządku, wstydzi się warunków, a jakich mieszka. Na dodatek sama jest górą kompleksów. Dziwi się, że ona, taka nieatrakcyjna, ma bardzo przystojnego męża. Natomiast Randholfowie są uroczą, kochającą się, atrakcyjną parą. Frances ogarnia niepokój o to, czy czasem jej wart grzechu mąż nie zostanie uwiedziony przez Kate. Tak się jednak nie dzieje, a Frances zaprzyjaźnia się z córką Kate, która wyznaje starszej przyjaciółce, że nie odczuwa ze strony matki ani zainteresowania, ani miłości, zaś co parę lat musi zmieniać środowisko, bo rodzice często się przeprowadzają. To oczywiście utrudnia dziewczynie nawiązywanie coraz to nowych kontaktów.
Stopniowo czytelnik odkrywa, że obie kobiety, i ta piękna, opiekuńcza i ta matka syna sprawiającego kłopoty głęboko skrywają swoje tajemnice. Frances obwinia się o śmierć siostry, co spowodowało jej izolacje w rodzinie, Kate zaś ma przeszłość kryminalną, zaś jej przystojny mąż poślubił ją, kiedy pełnił rolę obrońcy młodej dziewczyny, uznanej za współwinną za uprowadzenie, torturowanie, wykorzystywanie seksualne i przez Kate, i jej byłego partnera, skończonego dewianta. Już odsiedziała swój wyrok, ale w dobie internetu nie da się niczego ukryć. Kiedy jej przeszłość wychodzi na jaw, musi uciekać, bo ludzie ujawniają, czego się dopuściła jako młoda osoba i piętnują ją za tę przeszłość. Wychodzi na to, że owszem, została osądzona, odsiedziała w więzieniu zasądzone lata, poślubiła adwokata, założyła rodzinę, ale prześladuje ją piętno czynów sprzed lat.
Powieść ma trzy plany: warstwę psychologiczną, społeczną i obyczajową. Wydarzenia przebiegają dynamicznie, uwagę czytelnika przykuwają stopniowo odsłaniające się fakty z przeszłości i w końcu zostaje zaspokojona ciekawość, jak się rozstrzygną losy dwóch pokoleń.
Czytelniczki, jeśli mają nadwagę, a z nią związane kompleksy, doznają przy tej lekturze terapii, rozumiejąc, że i one mają szansę na miłość i zjednanie miłości partnera. Te, które mają nieczyste sumienie, będą zastanawiać się, czy kiedyś to, czego się dopuściły, zostanie im wybaczone.
Robyn Harding „Jej piękna twarz”, przełożył Michał Juszkiewicz, Prószyński i Ska, Warszawa 2019.
Szanowni Państwo.
Zapraszamy 11 października 2022 r. o godz. 17:00 do Książnicy Karkonoskiej (ul. Bankowa 27, sala konferencyjna, III piętro)
na spotkanie z Katarzyną Bareją, autorką książki „Żaby w śmietanie, czyli Stanisław Bareja i bliscy”.
Katarzyna Bareja, córka Stanisława, filmoznawczyni, psychoterapeutka,
sięgając po niepublikowane fragmenty rodzinnych pamiętników i prywatne listy,
ukazuje życie Barejów widziane niejako „od kuchni” (notabene – miejscu, w którym najczęściej można było zastać jej ojca).
Z czułością przedstawia sylwetkę reżysera w licznych anegdotach, oferując Czytelnikowi ciepły, rodzinny portret.
Źródło: strona wydawcy książki (https://www.axismundi.pl/stanislaw_bareja)
Na spotkaniu będzie możliwy zakup książki w cenie 40 zł.
Przekraczanie granic
Obserwuję w telewizji „Manichy”, młodzi, starsi, nawet nastolatkowie wielkim głosem domagają się wolności w tworzeniu związków jednopłciowych, swobody seksualnej, eutanazji dla niepotrzebnych, i tak dalej, nie zastanawiając się, jakie będą dalekosiężne skutki niczym nieograniczonej swobody. Pisarz Marcin Pilis w powieści „Zemsta kobiet” rysuje wizję tego, jak daleko posunie się swoboda obyczajowa. Nie ma w tej książce nachalnego moralizowania, nie ma piętnowania tego, co przez stulecia było uznawane za zło, a z czym wojowały kolejne rewolucje. On po prostu opisuje historię, która może się zdarzyć, jeśli przestaną działać jakiekolwiek hamulce, a egoistyczne potrzeby będą coraz bardziej wyrafinowane.
Sytuacja, jakich wiele: dziewczyna wyjeżdża do Egiptu zarabiać. Tam nie żyje ascetycznie, gdyż blondynka zwraca uwagę smagłych mężczyzn. W kraju zostawiła — nazwijmy to — wielbiciela — z przekonaniem, że zawsze może na niego liczyć i do niego wrócić, nie rozliczana z tego, co i z kim robiła na północy Afryki. Dziewczyna od czasu do czasu wraca do kraju, ale tym razem wraca nakłaniana dziwnymi zachętami, które podpisuje „Dziadek”. Ona nie ma żadnego dziadka ani po mieczu, ani po kądzieli, jej pamięć nie rejestruje ojca, gdyż matka mocno zakonspirowała swoją przeszłość, a już, jak się mówi, spoczywa w grobie. Jej mieszkanie, jej meble, jej garderoba nie pozwalają wydedukować, jak przebiegało jej życie – po każdej nieżyjącej osobie zostaje coś, co trudno tak do końca zlikwidować.
Klaudyna, takie imię nosi bohaterka, wraca zaintrygowana zachętami od „Dziadka”. Idzie własnymi tropami sprzed kilkunastu lat, trafia do szpitala, gdzie urodziła i zostawiła noworodka płci żeńskiej. Biografię i pamięć uwolniła z tego balastu. Ale na dnie sumienia został niepokój o córeczkę i potrzeba, by odszukać dziecko. A córka trafiła do dysfunkcyjnego małżeństwa, które przysposobienie dziecka traktuje jako źródło dochodu, bo państwo finansuje wychowanie przygarniętego dziecka. A przecież wiemy z doniesień, jakie pojawiają się w mediach, że opieka zawodzi, że przygarnięte małolaty są wykorzystywane na różne sposoby, a kiedy zdarzy się okazja, za wysoką gratyfikację przekazywane w inne ręce na przykład do seksualnych dewiantów. Naturalnie nie należy uogólniać, bo nie dotyczy to wszystkich przybranych rodziców.
Klaudynę ogarnia niepokój, czy jej dziecko nie spotka podobny los.
A narracja powieści pozwala równoległe obserwować sytuację Pauli, wyrastającej w rodzinie zastępczej. Nastolatka marzy o prawdziwej matce. Wyobraża sobie, że jest piękna i czuła, podczas gdy nie moja matka i nie mój ojciec, jak nazywa przybranych rodziców, dalecy są od serdeczności , ciepła, czułości. Klaudyna wytropi informację, w jakim domu przebywa oddana do adopcji córka. Zjawia się tam, ale za późno, nastolatka już została „przehandlowana”. Autor cofa czas. Pozwala czytelnikowi poznać: „Dziadka”, pozwala poznać tereny, na których stacjonowały radzieckie wojska, a mieszkańcom Dolnego Śląska bliskie są obrazy tych garnizonów. Sama jako była członkini TPPR byłam w tych garnizonach i przed opuszczeniem ich przez Rosjan, i po transformacji. Mam przed oczami niewielki placyk, dziwne patio w czworoboku zabudowań, gdzie widziałam oddalone na odpowiedni dystans drzewa, na których roztrzaskana kora wskazywała, że tu odbywały się egzekucja sołdatów łamiących żelazne zasady.
Po transformacji poradzieckie obiekty albo ulegały zniszczeniu, albo były zagospodarowywane na różne sposoby. Jeden z nich pokazany jest w powieści. Za sowieckich czasów okoliczne dziewczęta były stręczone wyposzczonym seksualnie żołnierzom, w ostatnich dziesięcioleciach w niektórych funkcjonowały burdele.
Cóż ja będę mówić, dlaczego Klaudyna nie zastała córki w rodzinie zastępczej. Musiałabym opisać kazirodztwo, brutalne nadużycia seksualne i formy rodzącego się buntu kobiet, który osiągał ostateczny kształt.
W książce czytelnik znajdzie socjologiczne obserwacje, naniesie na nie swoje własne doświadczenia, zastanowi się, czy są granice, których nie można przekraczać. Powieść miejscami jest brutalna, wstrząsająca, ale pokazuje, że oprócz bydlaków w ludzkiej skórze jeszcze chodzą po świecie ludzie przyzwoici. Powieść na pewno dostarcza wartkiej lektury, silnych napięć, w tym kryminalnych i psychologicznych i doprawdy warto ją wziąć do ręki choćby po to, żeby zastanowić się, czy są nieprzekraczalne granice i czy warto przypominać o nich.
Marcin Pilis „Zemsta kobiet”, Wydawnictwo LIRA, Warszawa 2019.
Fotoreportaż
Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej oraz Osiedlowy Dom Kultury zaprosili czytelników na spotkanie z cyklu „ars poetica” Członka Pisarzy Polskich, twórcę 17 książek, w tym historycznych – Jana Pietrzyka.
Gościnnie spotkanie uświetnił zespół śpiewaczy „Szklarki”.